• POL

Co robić dzień przed wyścigiem kolarskim – przewodnik

Autor: Monica Buck

Dzień przed wyścigiem większość kolarzy nagle zaczyna się zachowywać jak dwie zupełnie różne osoby.

Jedna chce spokojnie odpocząć i cieszyć się wykonaniem wszystkich dotychczasowych treningów. Druga o północy gorączkowo sprawdza w internecie najnowsze artykuły o optymalnym ciśnieniu w oponach, jednocześnie wyjadając makaron prosto z garnka.

Prawda jest jednak brutalnie prosta: dzień przed wyścigiem nie poprawisz swojej formy. Możesz jedynie zadbać o to, żeby nie zrobić niczego naprawdę nierozsądnego.

Wybierz się na krótką, spokojną przejażdżkę.

Wykonaj kilka mocniejszych przyspieszeń, aby „obudzić” nogi.

Jedz sprawdzone posiłki bogate w węglowodany.

Zadbaj o odpowiednie nawodnienie.

Przygotuj cały sprzęt z wyprzedzeniem.

Spokojnie połóż się spać – nie analizuj wszystkich szczegółów.

Trochę wysiłku na dobry początek

Kilka krótkich, intensywnych ćwiczeń może sprawić, że w dniu wyścigu nogi będą bardziej dynamiczne. Mogą to być krótkie sprinty, mniej więcej minutowe mocniejsze odcinki albo kilka przyspieszeń w tempie startowym.

Jeśli całkowicie z nich zrezygnujesz, następnego dnia możesz czuć się ospale. Jeżeli przesadzisz z intensywnością, staniesz na starcie już zmęczony.

Klasyczny kolarski dylemat.

Jedź, ale nie trenuj

Większość zawodników skorzysta na krótkiej jeździe dzień przed startem:

45–90 minut spokojnej jazdy,

kilka krótkich mocniejszych akcentów,

wysoka kadencja,

żadnego wyczerpującego wysiłku.

Celem nie jest poprawa formy.

Chodzi tylko o to, by nogi przypomniały sobie, jak wygląda szybka jazda – ale nie przypominały sobie jeszcze związanego z nią cierpienia.

Jedz normalnie

Dzień przed wyścigiem nie jest najlepszym momentem na eksperymenty żywieniowe, gigantyczne odstępstwo od normy ani na nagrodę w postaci burgera tak wielkiego, że jego produkcja wpłynęła na lokalne warunki atmosferyczne.

Postaw na sprawdzone produkty, dużą ilość węglowodanów i odpowiednią porcję białka. Pij regularnie przez cały dzień.

Przetrwanie całego dnia wyłącznie na espresso i stresie to nie jest dobry plan.

Przygotuj wszystko wcześniej

Nic nie psuje przedstartowego spokoju bardziej niż gorączkowe szukanie jednego ochraniacza na but o 22:47. Odpowiednio wcześniej przygotuj:

rower,

strój,

jedzenie na wyścig,

bidony,

wymagane dokumenty

narzędzia,

ładowarkę do licznika rowerowego, który z niewiadomych powodów zawsze rozładowuje się właśnie w nocy przed startem.

Im mniej decyzji będziesz musiał podejmować rano, tym lepiej.

Nie próbuj zdobyć magicznej formy

Dzień przed wyścigiem jest szczególnie niebezpieczny pod względem psychicznym.

Nagle zaczynasz mieć wątpliwości. Może taper był źle przeprowadzony? Nogi wydają się dziwne, a na Instagramie wszyscy wyglądają na mocniejszych.

Spokojnie.

Prawie każdy kolarz czuje się przed startem trochę nieprzygotowany. To całkowicie normalne. Forma rzadko wydaje się imponująca, dopóki nie zacznie się z niej korzystać.

Sen jest ważny… ale nie panikuj

Tak, odpowiednia ilość snu ma znaczenie.

Wielu zawodników pogarsza jednak swoją sytuację, obsesyjnie próbując zapewnić sobie idealny sen – w efekcie przez pół nocy nie mogą zasnąć.

Jedna słabsza noc przed wyścigiem nie zrujnuje wyniku. Znacznie większe znaczenie mają tygodnie i miesiące przygotowań.

Lista kontrolna na dzień przed wyścigiem

✔ Rower: wyczyszczony i sprawdzony.

✔ Opony: napompowane do właściwego ciśnienia.

✔ Strój: przygotowany.

✔ Jedzenie: spakowane.

✔ Bidony: gotowe.

✔ Budzik: ustawiony.

✔ Prognoza pogody: sprawdzona (raz, nie czternaście razy).

✔ Krótka jazda z niewielkim wysiłkiem: wykonana.

✔ Węglowodany i nawodnienie: dostarczone.

✔ Głowa: w miarę spokojna.

Prawdziwy cel w dniu przed startem

Przede wszystkim chodzi o uspokojenie organizmu i głowy.

Nie o budowanie formy.

Nie o ratowanie całego sezonu.

Nie o udowadnianie czegokolwiek.

Chodzi o ograniczenie stresu, uniknięcie prostych błędów i pojawienie się na linii startu – w pełnej gotowości, by cierpieć wyłącznie z własnej woli.

Najczęściej zadawane pytania

Czy warto jeździć na rowerze dzień przed wyścigiem?

Zazwyczaj tak. Krótka przejażdżka z kilkoma mocniejszymi akcentami pomaga większości zawodników poczuć się bardziej dynamicznie i uniknąć uczucia ciężkich nóg.

Jak intensywny powinien być wysiłek dzień przed startem?

Na tyle mocny, aby pobudzić mięśnie, ale bez przesady – nie powinien wywołać zmęczenia. Jego celem jest aktywacja organizmu, a nie ostatni ciężki trening.

Co najlepiej zjeść wieczorem przed wyścigiem?

Najlepiej sprawdzają się znane organizmowi posiłki bogate w węglowodany. To zdecydowanie nie jest dobry moment na testowanie rewolucyjnych porad żywieniowych znalezionych w internecie.

Ile pić w dniu przed wyścigiem?

Nawadniaj się regularnie przez cały dzień. Nie czekaj do wieczora, by w panice wypić duszkiem kilka litrów wody.

Co zrobić, jeśli dzień przed wyścigiem nogi wydają się ciężkie?

To bardzo częste zjawisko. W okresie taperingu wielu zawodników ma wrażenie, że forma zniknęła. Ale gdy nadejdzie początek wyścigu, adrenalina potrafi diametralnie zmienić odczucia.

Czy warto sprawdzić rower dzień przed startem?

Zdecydowanie tak. Niespodzianki mechaniczne są znacznie mniej zabawne na linii startu niż dzień wcześniej w garażu.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl