Bieszczady poza sezonem na dwóch kołach
Nowa miejscówka, nowa przygoda. Wyjazdem tym chciałem sprawdzić, czy słynne „zostawić to wszystko i wyjechać w Bieszczady” ma jakieś realne przełożenie na stan duchowy albo fizyczny. Już dzisiaj wiem, że jechać tam na jeden dzień czy nawet na weekend nie ma sensu, zbyt rozległy i…









