Katarzyna Niewiadoma uplasowała się na ósmej pozycji w klasyfikacji końcowej La Vuelta Femenina, a po drodze zanotowała czwarte miejsce na otwierającym etapie. Równolegle z finiszem kobiecego wyścigu mężczyźni rozpoczęli trzytygodniowe zmagania w 109. edycji Giro d’Italia.
Za nami pierwszy z największych tegorocznych wyścigów wieloetapowych. Katarzyna Niewiadoma (Canyon//SRAM zondacrypto) przeżywała w nim huśtawkę nastrojów, a najszczęśliwsza kończyła La Vuelta Femenina zwyciężczyni Paula Blasi (UAE Team ADQ).
Niewiadoma zaczęła rywalizację obiecująco, bo pierwszego dnia zajęła czwarte miejsce.
https://x.com/LaVueltaFem/status/2050931559226564643
– Czuję się dobrze. Po prostu nie mam takiej mocy na finiszu jak zwyciężczyni – podsumowała pierwszy dzień Niewiadoma na stronie internetowej swojego zespołu.
Nie wszystko układało się tak, jak należy
Następne etapy były już znacznie trudniejsze dla Polki. Liderka swojego zespołu była aktywna, próbowała szarpać, ale często jej próby były niweczone przez peleton. Ostatecznie każdy z trzech kolejnych dni Niewiadoma kończyła poza pierwszą dziesiątką.
Następne dni wynikowo były nieco lepsze, bo Polka kończyła etapy na ósmym, dziesiątym i jedenastym miejscu, co ostatecznie sprawiło, że w klasyfikacji generalnej zajęła ósmą pozycję.
https://www.instagram.com/p/DYFtjFdiAke/
– Niestety czasami po prostu pękasz psychicznie – napisała Polka po przedostatnim etapie, dając do zrozumienia, że na hiszpańskich trasach nie wszystko układało się po jej myśli.
Panowie walczą w Giro d’Italia
Ciekawe rzeczy dzieją się także w męskim peletonie, bo w piątek wystartowała 109. edycja Giro d’Italia, a rywalizacja rozpoczęła się w… Bułgarii. To właśnie tam zaplanowano trzy pierwsze etapy, podczas których najlepiej czuli się Paul Magnier (Soudal Quick-Step) i Guillermo Thomas Silva (XDS Astana Team).
Pierwszego dnia Magnier wygrał płaski przejazd z Nessebar do Burgas, ale nazajutrz na pagórkowatym terenie najlepiej odnalazł się Silva. Na trzecim etapie górą znów był Francuz, jednak mimo to Bułgarię w różowej koszulce lidera opuścił Urugwajczyk.
https://x.com/giroditalia/status/2053484248275804471
Od wtorku zawodnicy będą ścigali się już we Włoszech. W najbliższym tygodniu urozmaiceniem etapów płaskich i pagórkowatych będzie piątkowy górski przejazd z Formia do Blockhaus. W drugim tygodniu ścigania zobaczymy jazdę w górach oraz jazdę na czas, a wszystko rozstrzygnie się między 26 a 31 maja. Wówczas zawodnicy będą mieli do pokonania aż trzy górskie etapy (w tym jeden w Szwajcarii). Finisz zaplanowany jest na ulicach Rzymu.
https://x.com/giroditalia/status/2053590652747706858




