• POL

Jak pogodzić profesjonalny trening z codziennością? Zobacz, jak Ewa Zwolska przygotowuje się do L’Etape Poland by Tour de France presented by Plusssz

Autor: Škoda We Love Cycling

Projekt „The Unseen Stage” śledzi czworo amatorskich kolarzy (tzw. challengers), którzy przygotowują się do różnych edycji wyścigu L’Étape.  Próbują oni pogodzić uporządkowany trening z codziennością: pracą, obowiązkami i życiem rodzinnym. Śledzenie ich zmagań to spojrzenie na tę część kolarstwa, którą większość z nas dobrze zna: niewidoczne godziny przygotowań, dyscyplinę i upór. To nie jest opowieść o podium, żółtych koszulkach i zawodowym peletonie, lecz o cichej, konsekwentnej pracy, która zaczyna się długo przed linią startu.

Co warto wiedzieć o Ewie Zwolskiej? Po pierwsze to, że sama określa siebie jako amatorkę. Jej kolarska historia nie zaczęła się w dzieciństwie ani od wyścigów, lecz od ciekawości i pokonywania własnych granic. „Nigdy nie byłam typową sportsmenką, po prostu robię różne rzeczy” – mówi Ewa z uśmiechem. Właśnie z tego powodu idealnie pasowała do projektu „The Unseen Stage”.

1000 km bez przygotowania – dziś celuje w L’Étape Poland

Dla Ewy udział w przygotowaniach do L’Étape Poland 2026 to nie tyle rywalizacja, ile próba odzyskania rozpędu. „Potrzebowałam nowych bodźców. Chciałam wyjść z rutyny i spróbować czegoś nowego” – opowiada. Nigdy dotąd nie startowała w zorganizowanych zawodach kolarskich, dlatego sam pomysł był dla niej nieznany i zarazem fascynujący. „Nigdy wcześniej nie brałam udziału w takich zawodach, więc ciekawiło mnie, jak to wszystko może wyglądać” – wyjaśnia. Jej dotychczasowe przygody miały raczej długodystansowy, solowy charakter: przeszła 500-kilometrowy Główny Szlak Beskidzki, przez wiele dni wędrowała po górach, aż w końcu zaczęła planować przejazd na rowerze przez Polskę – jeszcze zanim w ogóle miała do dyspozycji własny sprzęt.

„Wyobraziłam sobie przejazd przez Polskę na dystansie 1000 km – bez żadnego przygotowania” – wspomina. „Nie miałam wtedy nawet własnego roweru, więc go pożyczyłam i po prostu ruszyłam przed siebie”. W tej trasie, która pochłonęła mniej więcej tydzień i prowadziła przez cały kraj, nie chodziło o prędkość, ale o wytrzymałość i ciekawość świata. Gdzieś po drodze Ewa zrozumiała, że jazda na rowerze naprawdę jej się podoba – na tyle, by kupić własny sprzęt, nauczyć się korzystać z pedałów zatrzaskowych i planować kolejne trasy. Mimo to nadal podkreśla, że daleko jej do poziomu profesjonalnego.

Bez strategii, ale z uporem – droga Ewy Zwolskiej do mety

Jeśli miałaby wskazać jedną cechę, na której polega w nadchodzących miesiącach, byłaby to właśnie wytrwałość. „Nie mam najmniejszych wątpliwości, że jestem uparta” – potwierdza. Jej niezłomność z pewnością zostanie wystawiona na próbę. Ewa prowadzi dziś schronisko górskie – to praca, w której trudno mówić o regularnym grafiku. „Gdy prowadzisz schronisko, praca nigdy się nie kończy” – śmieje się i przyznaje, że znalezienie czasu na trening może okazać się jej największym wyzwaniem.

Jej rozwiązanie jest zaskakująco proste. „Nie mam strategii, nigdy nie miałam – pozwalam rzeczom się dziać” – wyznaje rozbrajająco. Przy tym jednak wierzy, że gdy pojawi się konkretny plan treningowy, będzie go realizować. „Niezależnie od codziennych obowiązków będę się go trzymać – nawet jeśli oznacza to trening po pracy albo bardzo wczesne pobudki”.

Droga do L’Étape Poland zaczyna się dużo wcześniej

W gruncie rzeczy udział Ewy w projekcie „The Unseen Stage” nie polega na pokonaniu innych. Chodzi o to, by coś udowodnić samej sobie – bez hałasu. „Bardzo chciałabym doprowadzić to do końca” – mówi. „Nie chcę się poddać. Chcę trenować – nawet wtedy, gdy nie mam czasu”. Nigdy wcześniej nie brała udziału w wyścigu. Nie wie, jak to jest, gdy staje się na linii startu wśród setek zawodników. Ta niepewność ma jednak swój urok. „Moim celem jest po prostu dojechać do mety” – wyjaśnia. „Chcę sobie udowodnić, że potrafię – jeśli naprawdę tego chcę, nawet tylko pod względem treningu i dyscypliny”.

W nadchodzących tygodniach w projekcie „The Unseen Stage” będziemy śledzić drogę Ewy Zwolskiej, która próbuje wpasować długie treningi w szereg obowiązków związanych z codziennym prowadzeniem popularnego schroniska górskiego. Nie ma tutaj mowy o stylu życia zawodowca, żadne obozy treningowe na Majorce nie wchodzą w grę – tylko spokojny, konsekwentny rytm codziennej pracy. 

Czy Ewie uda się osiągnąć cel, czy przekroczy linię mety L’Étape Poland? Na specjalnej stronie „The Unseen Stage” możesz wyrazić swoją opinię – „tak” lub „nie”. Głosując, bierzesz udział w losowaniu nagród: wysokiej klasy roweru Superior lub rocznej subskrypcji TrainingPeaks!

Śledź przygotowania Ewy na Instagramie na profilach Škoda Auto Official i Škoda Polska

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl