Bartosz Huzarski: przygotuj rower na nowy sezon. Przegląd hamulców

Autor: Bartosz Huzarski

Hamulce to niezbędny element wyposażenia roweru. Zgodnie z przepisami każdy musi być wyposażony w przynajmniej jeden sprawny hamulec. Ja jednak polecam mieć sprawne oba.

Teraz najbardziej popularne hamulce to oczywiście te tarczowe, które praktycznie wyparły z rynku szczękowe. Montowane są już praktycznie we wszystkich rodzajach rowerów – od miejskich przez trekkingowe i szosowe po górskie. Jak każde rozwiązanie, tak i tarczówki mają swoje wady i zalety. Wadą na pewno jest ich waga, ale ogromnymi zaletami – skuteczność i lekkość, z jaką pracują, czyli po prostu hamują. Z kolei wadą hamulców typu V-brake jest problematyczne wyregulowanie całego systemu linek i klocków hamulcowych, a zaletami – waga, szybki dostęp do klocków i ich prosta wymiana.

Na filmie pokażę Wam, jak łatwo można dokonać przedsezonowego przeglądu hamulców tarczowych, więc zapraszam do oglądania.

Jeśli okładzin jest sporo, nie ma powodu do zmartwienia. Sama ich wymiana też nie jest skomplikowana, jednak trzeba pamiętać, by w czasie gdy mamy zdemontowane koło i okładziny, nie wciskać hamulca, bo możemy sobie narobić problemów poprzez ubytek oleju w układzie. Hamulec tarczowy pracuje w zamkniętym układzie hydraulicznym na bazie oleju i w zależności od rodzaju hamulca może to być olej mineralny albo np. DOT 5.1. Jednak nie polecam bawić się z odpowietrzaniem hamulców samemu, jest to pracochłonny proces, który wymaga zakupu odpowiednich narzędzi. To długi temat – może znajdzie się w kolejnym materiale z działu domowego mechanika.

Tak więc hamulce musimy dokładnie sprawdzić. Możemy wyjąć okładziny z zacisku hamulca i je odtłuścić, to samo polecam zrobić z tarczami. Warto oczywiście do tego celu kupić specjalny odtłuszczacz do tarcz hamulcowych. Tłoczki zacisku hamulca można delikatnie wysunąć poprzez spokojne i kontrolowane naciskanie na dźwignię hamulca, a następnie nasmarować je olejem tego samego typu, jaki jest użyty w całym układzie.

To też niestety najczęściej trzeba kupić, ale jak ktoś lubi majsterkować, zrobi to z przyjemnością. Raz na dwa, trzy lata, w zależności od intensywności użytkowania, warto wymienić olej w układzie hydraulicznym naszych hamulców. Choć jest zamknięty szczelnie, to jednak pracuje i się zużywa. Świeży olej będzie działał lepiej.

Proces składania całego zestawu jest również bardzo prosty. W pierwszej kolejności wciskamy tłoczki zacisku hamulcowego, spokojnie powinno się to dać zrobić palcem. Następnie czystymi rękoma lub po zmianie rękawiczek umieszczamy w zacisku okładziny hamulcowe i mocujemy zamknięcie, aby mieć pewność, że klocki pozostaną na swoim miejscu. Wkładamy ostrożnie koło, zapinamy zapięcie, a później musimy kilka razy nacisnąć dźwignię hamulca. Po kilku powtórzeniach hamulec zrobi się twardy, a rower po testach terenowych – gotowy do jazdy.

Pierwsze próby skuteczności hamowania zalecam wykonać koło domu przy niedużych prędkościach. Jeśli tutaj wszystko zadziała, będzie dobrze i w terenie.

#Współpracareklamowa

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl