Która kurtka przeciwdeszczowa będzie dla Ciebie najlepsza?

Autor: Jiri Kaloc

Idziesz na rower, a tu nagle leje jak z cebra – porażka. Unikam tego jak ognia. Ale moja praca przewodnika rowerowego czasami zmusza mnie do jazdy w deszczu. Jest to nieuniknione – rowerzyści potrzebują więc odpowiedniej ochrony. Nie wszystkie kurtki przeciwdeszczowe są jednak sobie równe.

Lata wyścigów i treningów w deszczowych warunkach północno-zachodniego Pacyfiku nauczyły mnie, na co przede wszystkim należy zwrócić uwagę. Która kurtka będzie dla Ciebie najlepsza? Skorzystaj z mojego doświadczenia.

Wodoodporna czy przeciwdeszczowa?

Czy kurtka jest wodoodporna, czy tylko przeciwdeszczowa? Naprawdę wodoodporne kurtki chronią nawet przed prawdziwą ulewą. Jeśli na metce widnieje informacja o wodoodporności, szwy po wewnętrznej stronie odzieży powinny być podklejone. Na szwach widoczna jest szczelna warstwa zapobiegająca przedostawaniu się wody do otworów po igle, którą zszyto fragmenty tkaniny.

Zamek błyskawiczny również musi chronić przed wodą – ale nie spodziewaj się, że w kurtce przeciwdeszczowej znajdziesz stuprocentowo wodoodporne zamki błyskawiczne. Zazwyczaj są wykonane z gumy i wyglądają zupełnie inaczej niż tradycyjne. Częściej można je dostrzec w piankach do nurkowania.

Zamki błyskawiczne kurtek przeciwdeszczowych są skuteczne, ale tylko częściowo chronią przed wodą. Producent zapewnia to poprzez ultradźwiękowe klejenie lub zgrzewanie ich z odzieżą. Po obu stronach – od wewnątrz i na zewnątrz – powinna je pokrywać hydrofobowa powłoka poliuretanowa, która zapobiega przenikaniu wody. Diabeł tkwi w szczegółach, więc uważnie przeczytaj metkę.

Budowa

Najbardziej oddychające i wygodne są wodoodporne kurtki o trójwarstwowej konstrukcji. Pomiędzy materiałem wierzchnim a podszewką umieszczona jest ultracienka wodoodporna membrana. Przenikają ją mikroskopijne pory, kilka razy mniejsze niż kropla wody. Ta różnica w rozmiarze pozwala na odprowadzanie ciepła i wilgoci na zewnątrz, jednocześnie chroniąc przed przenikaniem wody. Tkanina wierzchnia również chroni przed deszczem i wiatrem.

Klasa wodoodporności odzieży zawiera się w liczbie podawanej w milimetrach „słupa wody”, która mieści się w przedziale od 5000 do 30 000. Im większa liczba, tym większa ochrona przed wodą. Kurtka o wysokości słupa wody 5 mm sprawdzi się podczas mżawki, ale to maksimum jej możliwości. Odzież o wysokości słupa wody 6–10 mm chroni przed lekkimi opadami deszczu. Wraz ze wzrostem intensywności opadów będziesz potrzebować lepszej ochrony. Kurtki o wysokości słupa wody od 16 000 do 20 000 mm (i więcej) zapewniają maksymalną ochronę i zachowują wodoodporność nawet podczas intensywnych opadów.

Lepiej być przygotowanym na ulewne deszcze. © Profimedia

Oddychalność

Dzisiejsze kurtki przeciwdeszczowe są o wiele bardziej zaawansowane od tych, które można zobaczyć u zawodowców na starych nagraniach i które przypominały folię. Jasne – chroniły przed deszczem, ale człowiek i tak przemakał do suchej nitki od własnego potu, ponieważ tamte kurtki nie oddychały. Oddychalność odzieży to ilość pary wodnej (czyli potu) odprowadzanej przez tkaninę.

Wartości pomiarowe podano w g/m2/24 h w teście MVT (test przepuszczalności pary wodnej). Wynik przedstawia ilość wody (wyrażoną w jednostkach masy), która przenika przez metr kwadratowy dowolnej tkaniny w ciągu 24 godzin. Im wyższa liczba, tym większa oddychalność. Standardem branżowym jest przedział od 10 do 20 tys., dający zadowalające efekty w zakresie odprowadzania ciepła i wilgoci. Liczby 20–30 tys. zapobiegają uczuciu wilgotności i lepkości (chyba że trenujesz naprawdę ciężko). A wartość przekraczająca 30 tys. oznacza maksymalną oddychalność – bez uszczerbku dla wodoodporności. Niektórzy twierdzą jednak, że różnica pomiędzy obiema najwyższymi klasami jest niezauważalna. Warto o tym pamiętać, jeśli nie możesz znaleźć kurtki o oddychalności powyżej 30 tys.

Pomiaru oddychalności dokonuje się w testach „upright cup” oraz „inverted cup”, zbliżonych do testu MVT. Możesz spotkać się z tymi określeniami na metkach odzieży, gdzie stosuje się ocenę RET (odporność tkaniny na parowanie) przedstawioną za pomocą symboli większości lub mniejszości przed liczbą, np. RET < 9. W tym przypadku im niższa liczba, tym lepiej, dlatego uważaj, żeby się nie pomylić.

Drop tail i kaptur

Jeśli nie jeździsz z błotnikiem, kup kurtkę z wydłużonym tyłem, tzw. drop tail, aby chronić się przed wodą rozpryskiwaną przez tylne koło. Oszczędzi Ci to przykrych doświadczeń z mokrym siedzeniem. Właściwie to zawsze warto wybierać kurtkę przeciwdeszczową typu drop tail. Ostrożności nigdy za wiele, a można jej używać na dowolnym rowerze.

Uważaj na „ogony”, które wydają się wystarczająco długie na zdjęciu lub na wieszaku. Pierwsze wrażenie bywa mylące. Pewność zyskasz dopiero wtedy, gdy kurtkę przymierzysz. Najlepiej przetestować kurtkę na domowym rowerze stacjonarnym. Czy wystarczająco zakrywa plecy w pozycji do jazdy? Czy podczas pedałowania kurtka unosi się wokół talii? Nie odcinaj metek i nie noś kurtki na zewnątrz, dopóki nie poznasz odpowiedzi na te pytania.

Czy potrzebujesz kaptura? To zależy od preferencji i miejsca jazdy. Jeśli nie masz pewności, zdecyduj się na kurtkę z odczepianym kapturem, a decyzję podejmiesz później. Wybierz modele, które pasują na kask i nie zasłaniają oczu. W pełni regulowany kaptur z daszkiem ochroni twarz przed deszczem.

Dopasowanie i łatwość pakowania

Kurtki przeciwdeszczowe są dostępne w różnych krojach. Dobre dopasowanie jest ważne z punktu widzenia funkcjonalności i wygody. Wysokiej jakości kurtka przeciwdeszczowa zapewnia ochronę przed wilgocią i zimnem, a także przed wiatrem. Jeśli zakładasz ją na grubsze warstwy wiosną, jesienią i zimą, możesz potrzebować większego rozmiaru. Zbyt ciasna kurtka może wbijać się w ramiona lub unosić wokół talii. Niepożądana jest również kurtka zbyt luźna, która powiewa irytująco na wietrze. Sam hałas może doprowadzić do szału.

Najbardziej praktyczna jest kurtka przeciwdeszczowa, którą można łatwo spakować do tylnej kieszeni. Ale pakowność i wodoodporność nie zawsze idą w parze. Być może trzeba będzie coś poświęcić. Porządna wodoodporna kurtka, która chroni przed deszczem i zimnem, prawdopodobnie nie da się zwinąć tak ściśle, jak byśmy chcieli. Jednak w razie deszczu zawsze można schronić się pod gęstymi drzewami lub w kawiarni. Przecież i tak naszła Cię ochotę na kawę, prawda?

Widoczność

Dlaczego ludzie noszą czarne kurtki przeciwdeszczowe? Czy ktoś może mi to wyjaśnić? Rozumiem, że czarny kolor mniej łapie brud i tak dalej. Ale czy podczas kiepskiej pogody nie chcesz być dobrze widoczny na drodze? Kup nową kurtkę przeciwdeszczową w rzucającym się w oczy kolorze.

W warunkach słabego oświetlenia widoczność na drodze poprawią również odblaskowe detale na kurtce. Nie mam tu na myśli małej zakładki z odblaskowego materiału wszytej w szew z boku. Dla bezpieczeństwa duże odblaskowe naszywki powinny znajdować się na klatce piersiowej, plecach i ramionach.

Co warto zapamiętać?

Odpowiednia kurtka przeciwdeszczowa to inwestycja. Aby ją chronić, należy przestrzegać zaleceń dotyczących pielęgnacji tego typu odzieży. Im częściej ją pierzesz, tym szybciej zniknie z niej wodoodporna powłoka. Pomiędzy kolejnymi praniami najlepiej pozostawić kurtkę do wyschnięcia na powietrzu, a następnie dobrze potrząsnąć, żeby usunąć zanieczyszczenia. Od czasu do czasu nie obejdzie się jednak bez prania, żeby oczyścić pory membrany z potu i brudu.

W takim przypadku należy ponownie zaimpregnować kurtkę odpowiednim produktem dostępnym w sklepach. Jeśli kurtka ulegnie rozerwaniu lub rozdarciu, skontaktuj się z producentem. Niektórzy naprawiają je za darmo lub za minimalną opłatą. A jeśli to niemożliwe, łatwo dostępne wodoodporne naszywki będą bardziej opłacalne niż zakup nowej kurtki.

Myśląc o funkcjonalności i oddychalności odzieży, priorytet nadaj parametrom, które tutaj omówiliśmy, ale nie zapominaj też o wysokim kołnierzu, zamkach błyskawicznych pod pachami, tylnych otworach wentylacyjnych, troczkach ściągających, dopasowanych mankietach i wodoodpornych kieszeniach na rzeczy osobiste.

Jesteś już gotów, by znaleźć kurtkę dla siebie. Życzę wszystkim miłych wrażeń z jazdy – czy to w deszczu, czy w słońcu.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl