„Teraz albo nigdy”! Piękna historia na Giro d’Italia
Taką jazdą przechodzi się do historii! Jai Hindley (Bora–Hansgrohe) na przedostatnim etapie wyrwał prowadzenie Richardowi Carapazowi (Ineos Grenadiers) i wygrał 105. Giro d’Italia. Jeśli ktoś chce wytłumaczyć, na czym polega droga z kolarskiego nieba do piekła, to nie musi używać słów. Wystarczy, że pokaże sobotni…









