Kiedy zawodowy kolarz jest „za stary”, żeby się ścigać w peletonie? Czy to wiek jest czynnikiem decydującym? A może to wyniki są jedynym miernikiem zdolności zawodnika? Odpowiedź nie jest oczywista.

Dzisiejsi zwycięzcy Grand Tour są coraz młodsi. Zawodnicy tacy jak Tadej Pogačar (21 l.) i Egan Bernal (22 l.) są tego doskonałymi przykładami. Każdy z nich ma już na koncie zwycięstwo w Tour de France osiągnięte w wieku, w którym większość kolarzy dopiero ostrzy sobie zęby na wygraną.

Zanim młode pokolenie opanowało kolarską scenę, średni wiek zwycięzcy Tour de France, co stanowi szczyt możliwości osiąganych przez kolarzy, wynosił 28 lat. Czy to oznacza, że zawodnicy tacy jak Pogačar i Bernal osiągnęli najwyższy poziom sprawności fizycznej przed ukończeniem 23. roku życia? A może mają jeszcze czas na dalszy rozwój?

Tadej Pogačar
Czy jest jeszcze czas na rozwój? © Profimedia

Do tej pory najstarszym zwycięzcą Tour jest Belg Firmin Lambot, który w 1922 roku stanął na najwyższym stopniu podium w wieku 36 lat. Z kolei Pogačar nie jest najmłodszym zwycięzcą TdF, tytuł ten przypadł Francuzowi Henri Cornetowi, który wygrał wyścig w przeddzień 20. urodzin, w 1904 roku. Został uznany za zwycięzcę po tym, jak czterech kolarzy, którzy ukończyli wyścig przed nim, zostało zdyskwalifikowanych przez Francuską Unię Kolarską w związku z szerzącymi się oskarżeniami o oszustwa.

Trendem w tym sporcie jest znajdowanie igły w stogu siana, czyli młodego i dobrze zapowiadającego się kolarza z umiejętnościami, dojrzałością i wytrzymałością doświadczonego weterana. Jest jednak garstka starszych zawodników, którzy mimo wieku nadal robią swoje. Oto oni.

Alejandro Valverde

Alejandro Valverde
Valverde (Movistar) przygotowuje się do startu w 2019 roku w wyścigu Mediolan – San Remo. © Profimedia

Alejandro Valverde, urodzony w 1980 roku, jest zawodowcem od 2002 roku i obecnie ma 41 lat. Od dwóch lat jest najstarszym kolarzem na profesjonalnym poziomie World Team.

Do tej pory odniósł 129 zwycięstw, w tym kilka w prestiżowych jednodniowych wiosennych klasykach, ma na koncie wielokrotne zwycięstwa etapowe w Grand Tour, a nawet tytuł mistrza świata w 2018 roku. Kiedy „El Bala” („Pocisk”) w wieku 42 lat wjedzie w 2022 rok, będzie – na równi z byłym niemieckim zawodnikiem, Jensem Voigtem – najstarszym kolarzem World Team, który weźmie udział w Tour de France.

Vuelta 2021 to 30. Grand Tour Valverde, który zajmuje 9. miejsce w rankingu kolarzy UCI 2021 i 7. w klasyfikacji generalnej. To naprawdę imponujące! Rywale powinni na niego uważać w trwającej Vuelcie na jego ojczystym terenie.

Mark Cavendish

Mark Cavendish
36 lat i nadal w znakomitej formie! © Profimedia

Jeśli śledziłeś tegoroczny Tour de France, widziałeś, jak Manx Missile tworzy historię Tour i kolarstwa, dorównując Eddy’emu Merckxowi w zwycięstwach etapowych TDF (34). Cav ma 36 lat i był u schyłku swojej kariery, zanim został powołany do TDF w ostatniej chwili po to, aby zastąpić Sama Bennetta w roli sprintera Quick Stepa.

Relacje związane z jego czterema zwycięstwami etapowymi i zieloną koszulką pojawiły się w mediach sportowych na całym świecie. Musiał być niezwykle podekscytowany udowadnianiem sobie i swoim konkurentom, że nadal stanowi zagrożenie jako sprinter. Zobaczymy, czy Cav będzie w tak świetnej formie w 2022 roku, ale można podejrzewać, że będzie chciał zdobyć 35. zwycięstwo i ustanowić rekord.

Philippe Gilbert

Philippe Gilbert
Prawie 20 lat w peletonie. © Profimedia

Philippe Gilbert to belgijski kolarz z blisko 20-letnim stażem w zawodowym peletonie. Urodzony w 1982 roku 39-latek ma na swoim koncie imponującą listę zwycięstw w karierze, w tym tytuł mistrza świata 2012 roku, najwyższą ogólną liczbę punktów UCI w 2011 roku, kilka zwycięstw etapowych Grand Tour i wybitne jednodniowe klasyki.

Kolarz Lotto–Soudal ogłosił odejście na emeryturę pod koniec sezonu 2022. „W pewnym momencie muszę przestać” – powiedział. Mimo że w ostatnich kilku sezonach nie pojawiły się na jego koncie szczególnie dobre wyniki, pozostaje ważnym członkiem belgijskiej drużyny, który ma wpływ na wyścigi i ogólny sukces zespołu.

Richie Porte

Richie Porte
Porte na igrzyskach olimpijskich w Tokio. © Profimedia

36-letni Australijczyk jeździł w peletonie dla najbogatszych zespołów. Służył jako super-domestic Team Sky w latach 2012–2015 i przyczynił się do zwycięstwa TDF mistrzów Bradleya Wigginsa (2012) i Chrisa Froome’a (2013, 2015).

Porte opuścił Team Sky, aby objąć rolę lidera zespołu BMC w latach 2016–2018, a w Trek-Segafredo od 2019 do 2020 roku. W tym czasie wygrał Tour of Switzerland, zajął drugie miejsce w Tour of Romandie i trzecie miejsce w Tour de France 2020 za Tadejem Pogačarem i Primožem Rogličem. Jeździł tak dobrze, że otrzymał dwuletni kontrakt z Ineos Grenadiers (dawniej Team Sky).

Mówiono, że ten ruch był świadomą decyzją powrotu do swoich korzeni (jako super-domestic), ale z zielonym światłem dla samodzielnej jazdy w niektórych wyścigach. W 2021 roku wygrał Tour of Catalunya i Criterium du Dauphiné i był pretendentem do TDF, ale stracił sporo czasu po tym, jak utknął w wielu poważnych karambolach, które miały miejsce w pierwszym tygodniu.

Davide Rebellin

Davide Rebellin
Davide Rebellin na Vuelta a Asturias 2017. © Profimedia

Chociaż nie jeździ już w drużynie World Tour, Włoch Davide Rebellin jest zdecydowanie najstarszym zawodowym kolarzem, który w wieku 49 lat został zakontraktowany na rok 2021 przez włoski UCI Continental Team Work Service Marchiol Vega. Rebellin jeździ już 29. rok z rzędu jako zawodowiec.

Urodził się w 1971 roku, a na zawodowstwo przeszedł w 1992 roku. Rywalizował z takimi zawodnikami jak Sean Kelly i Stephen Roche. Lista jego osiągnięć jest długa, ukoronowana etapowym zwycięstwem w Tour of Italy (1996), Tirreno-Adriatico (2001), Paris-Nice (2008) oraz różnorodnymi jednodniowymi wyścigami i klasykami, takimi jak Liège–Bastogne–Liège, Amstel–Gold i La Fleche Wallonne w 2004 roku. Dwukrotnie wygrał La Fleche Wallonne w 2007 i 2009 roku.

Chris Horner

Chris Horner
Horner w 2013 roku. © Profimedia

Uznanie należy się Amerykaninowi Chrisowi Hornerowi, który jest na emeryturze, ale został najstarszym zwycięzcą Grand Tour w 2013 roku w wieku 41 lat, jeżdżąc dla Radio Shack-Leopard Trek. Umocnił swoją przewagę nad Vincenzo Nibalim podczas niesamowitego etapu na mitycznym Angliru, a najbardziej zacięta walka rozegrała się podczas ostatniego kilometra.

Kobiety

Annemiek Van Vleuten
Annemiek Van Vleuten zwycięża w ‚La Course by Le Tour de France w 2018 roku. © Profimedia

Istnieje również duża grupa kobiet, które przeczą stereotypowi wieku. Holenderka Annemiek Van Vleuten, która jeździ w kobiecej drużynie Movistar World Team, w wieku 38 lat wygrała Rosa Giro, została mistrzynią świata w 2019 roku, a ostatnio zgarnęła srebro olimpijskie w wyścigu szosowym kobiet, złoto w jeździe indywidualnej na czas w Tokio i zaraz potem Clásica de San Sebastián.

Maví Garcia (Hiszpania, Ale Ljubljana) i Trixi Worrack (Niemcy, Trek-Segafredo) dołączają do Van Vleuten jako dojrzałe zawodniczki w żeńskim peletonie. Maví ma 37 lat i jest wielokrotną mistrzynią Hiszpanii w jeździe na czas i na szosie. W wieku 39 lat Trixi jest byłą mistrzynią Niemiec w wyścigach szosowych z 2003 roku i zwyciężczynią Primavera Rosa w 2005 roku (kobiece Mediolan – San Remo).

A zatem jaki jest ich sekret? Nie chodzi tylko o walkę z naturalnymi skutkami starzenia się, ale o umiejętność radzenia sobie z psychicznymi i fizycznymi wymaganiami podczas długoterminowych profesjonalnych wyścigów. Poza tym niektórzy po prostu rodzą się z predyspozycjami fizjologicznymi, które czynią ich wyjątkowymi. Odpowiedź leży jednak prawdopodobnie w bardziej holistycznym podejściu: jest nim mieszanka psychicznej wytrzymałości, głębokiej miłości do sportu, koleżeństwa i dreszczyku rywalizacji.

A jakie jest Twoje zdanie? Daj nam znać, kto jest Twoim ulubionym kolarzem, który po latach zawodowej jazdy w peletonie wciąż jest mocny.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl