„Nie ma czegoś takiego jak sprzyjający wiatr – wiatr albo jest przeciwko Tobie, albo masz akurat dobry dzień”. Wszyscy cykliści intuicyjnie rozumieją czarny humor Daniela Behrmana – wiatr zauważa się dopiero wtedy, kiedy zaczyna wiać nam w twarz. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek na to, jak radzić sobie z przednim wiatrem.

Podziel się:

Nastawienie psychiczne

Najlepsze, co możesz zrobić, to zmienić swoje nastawienie. Pomyśl o przednich wiatrach tak, jak myślisz o podjazdach – przyjmuj je z otwartymi ramionami, czerp z nich przyjemność i pokonuj je.

Spójrz tylko na maniaków powyżej i zaraź się ich pozytywnym nastawieniem. A teraz dalej – ruszaj pod wiatr!

Wrzuć niższą przerzutkę

Wiatr jest zmienny, dlatego musisz szybko dopasowywać do niego swój nakład siły. Pozwoli Ci na to jazda na niższej przerzutce. Szybsze pedałowanie generuje więcej mocy, którą łańcuch napędowy przekłada na większy moment obrotowy. Większy moment obrotowy pozwala szybciej reagować w momencie, gdy wiatr gwałtownie się nasili.

Nie odpuszczaj na zjazdach

W bezwietrzny dzień możesz sobie pozwolić na małą regenerację i wrzucić na zjazdach na luz, ale przy bardzo intensywnym wietrze od czoła rower pozbawiony siły napędowej może zostać dosłownie zwiany z kursu. Nie potrzebujesz wcale dużo mocy, aby pozostać na obranej trasie, ale przy silnym wietrze nie można całkowicie rezygnować z pedałowania.

Dobrze dopasowany strój

Popatrz na stroje profesjonalnych cyklistów – ciasne ubrania i niskoprofilowe kaski. Znaczenie wydajności aerodynamicznej bardzo wzrasta przy silnym przednim wietrze. Wtedy nawet zwykłe zapięcie powiewających na wietrze pół kurtki oszczędzi Ci zaskakującą ilość energii.

Unikaj dropów

Na aerodynamice zyskać można także, zmieniając pozycję ciała na rowerze. Według najnowszych badań korzystanie z hoodów i horyzontalne ułożenie przednich ramion może zmniejszyć potrzebny nakład siły aż o 13%.

Nie tylko zwiększa to aerodynamikę, ale też sprawia, że system oddechowy jest mniej ściśnięty. Na długich dystansach pozwoli Ci to zachować więcej energii do walki z wiatrami.

Atak w środku trasy

Nie odkładaj najtrudniejszej części trasy na koniec. Jeśli to tylko możliwe, staraj się zawsze kończyć jazdę z wiatrem, tak żeby móc zacząć chłodzić ciało. Profesjonalne wyścigi rowerowe często kończą się w niesprzyjających warunkach, by zapewnić widzom jak największe emocje, ale cykliści i tak muszą wskoczyć na trenażer, aby powoli schłodzić organizm.

To samo dotyczy początku jazdy. Albo jedź z wiatrem od czoła i pogódź się z tym, że będziesz się poruszał w ślimaczym tempie, albo zacznij z wiatrem zza pleców. Kiedy już poczujesz się rozgrzany, zacznij jechać pod wiatr i daj sobie wycisk.

Ta strona używa plików cookies

Więcej informacji dotyczących Twoich praw oraz przetwarzania Twoich danych osobowych poprzez pliki cookies znajdziesz w Informacjach dotyczących przetwarzania danych osobowych za pomocą cookies i innych technologii sieciowych. Poniżej możesz wyrazić zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu prowadzenia statystyk i analizy zachowań użytkownika.