Chris Froome zdominował Tour w 2015 r.  Przegrawszy o włos w 2014 roku, Froome włożył ogromny wysiłek w wyścig w 2015 roku – do tego stopnia, że Team Sky postanowił ujawnić dane pokazujące poprawę mocy Froome’a, chcąc rozwiać pojedyncze, ale uporczywe oskarżenia o doping.

Wczesne zakończenie udziału w wyścigu w 2014 r. nauczyło go cierpliwości i czekania na odpowiedni moment, by zdobyć żółtą koszulkę – w 2015 r. Froome czekał na jej założenie aż do siódmego etapu.

Team Sky zwarł szeregi i nie chciał pozwolić na utratę prowadzenia przez pozostałych 14 etapów.  Froome ma odpowiednią ekipę, z którą może tworzyć historię – przez to Froome to człowiek, którego trzeba pokonać w 2016 roku.

Nibali właśnie odniósł wspaniałe zwycięstwo w Giro d’Italia, więc to kolejny zawodnik, który myśli o przejściu do historii. Nibali ma Astana, ekipę jak Sky, która ma silny skład. Astana opiekuje się także wyjątkowym zawodnikiem – Aru.

Contador odnotował mocny początek sezonu, ale już nie stanowi takiego zagrożenia, jak kiedyś. Ponieważ kilka z jego historycznych wyników już pobito, pozostaje znak zapytania, jeśli chodzi o jego wynik.

Jedno jest pewne, pomimo zwycięstwa Contadora w Giro w 2015 roku, jego wynik w górach jest wątpliwy, a Tour 2016 ma wiele górskich etapów.

Faworyt tłumów, Quintana jest czarnym koniem, którego nie można pominąć. Był jednym z niewielu kolarzy, którym udało się pokrzyżować szyki Froome’owi w 2015 roku na etapach górskich.

Ale wynik Quintany w kończącej jeździe na czas w 2016 roku w wyścigu w Kraju Basków był znakiem, że pracuje nad tym aspektem swojej techniki.  Bez względu na to, jak Quintana ukończy wyścig, pewne jest, że doda trochę kolorytu w Tour de France 2016.

Richie Porte to kolejny kolarz, w którym wiele osób pokłada nadzieję, ale nie robi on wrażenia od momentu opuszczenia Sky Team. Po tym wszystkim, co mówiło się o rywalizacji Gerainta Thomasa z Froomem, można mieć nadzieję, że Porte zdoła pokazać, że istnieje życie po Sky.

Porte zajął pierwsze miejsce w Giro del Trentino – godne szacunku i ciężko wypracowane zwycięstwo, ale nie jest to jednak Giro d’Italia. I na pewno nie jest to Tour de France.

Jeśli jesteś rozsądny, postawisz na Froome’a – ale niczego nie można zakładać z góry w największej imprezie kolarskiej na świecie.

Łączy nas kolarska pasja! Ponad 120 lat temu założyciele naszej marki spotkali się, by spełnić swoje marzenie o produkcji rowerów. Zaczynaliśmy od dwóch kółek i dlatego napędzamy wyścigi na całym świecie, w tym Tour de France.