• POL

Historia napisała się na naszych oczach. 20-latek zaskoczył kolarski świat

Autor: Piotr Nowik

Wydawało się, że kolarskie emocje powoli już opadają, tymczasem o kolejny zastrzyk adrenaliny zadbał Paul Seixas. 20-letni Francuz niespodziewanie wygrał Il Lombardia i stał się najmłodszym triumfatorem w historii tego wyścigu. – Czułem, że dziś może być wspaniały dzień. To jest jak sen, nie mogę w to uwierzyć – cieszył się na mecie zawodnik Decathlon CMA CGM.

Il Lombardia to jeden z najsłynniejszych i najstarszych jednodniowych wyścigów kolarskich, zaliczany do tzw. monumentów. Rozgrywany jest od ponad 120 lat i na ogół jesienią. To właśnie dlatego określany jest „wyścigiem spadających liści”, a w tym roku w takiej aurze najlepiej poradził sobie Paul Seixas.

https://x.com/Il_Lombardia/status/2108941607995105674

Przez pierwsze 50 lat rywalizację na ogół wygrywał reprezentant Włoch. Później Il Lombardia stała się łakomym kąskiem także dla międzynarodowego towarzystwa, a potwierdzeniem prestiżu tych zawodów niech będzie fakt, że ostatnich pięć edycji wygrał fenomenalny Tadej Pogačar. W tym roku Słoweniec z powodu kontuzji nie mógł jednak wystąpić, co otworzyło pole do popisu dla innych kolarzy.

Mocny sygnał od młodego Francuza

Mimo to Seixas nie należał do ścisłego grona faworytów. Co prawda 20-letni Francuz uważany jest za jeden z największych talentów młodego pokolenia i w tym sezonie zaczął to udowadniać, ale na starcie stanęło kilku znakomitych kolarzy.

https://x.com/Il_Lombardia/status/2109231155878707650

Seixas sygnał zwiastujący wysoką formę wysłał już podczas mistrzostw świata w Montrealu, gdzie zdobył brązowy medal w jeździe indywidualnej na czas. Zresztą cały ten sezon jest dla niego przełomowy, bo w poprzednich błyszczał głównie w kategoriach juniora, a w tym zaczął mocno rozpychać się między seniorami. Zajął pierwsze miejsce w La Fleche Wallonne, drugie w Strade Bianche i Liege-Bastogne-Liege oraz czwarte w klasyfikacji generalnej Tour de France.

Seixas za silny dla wszystkich

Podczas Il Lombardia Seixas pojechał bez kompleksów i nadmiernego respektu do bardziej utalentowanych kolegów. Wyścig liczył 239 km, więc w trakcie sporo się działo, ale kluczowe wydarzenia miały miejsce 19 km przed metą. To wtedy 20-letni Francuz postanowił oderwać się od peletonu i spróbować samotnie popędzić w stronę mety. I ku zaskoczeniu rywali z każdym kilometrem ten plan wydawał się coraz bardziej możliwy do zrealizowania.

https://x.com/Il_Lombardia/status/2108948409965240788

W końcówce dogonić Seixasa próbował jeszcze Enric Mas (Movistar), ale tego dnia młody Francuz był za silny. Zawodnik Decathlon CMA CGM wygrał z 48 sekundami przewagi, a trzecie miejsce zajął Giulio Ciccone (Lidl-Trek), który do zwycięzcy stracił 105 sekund.

https://x.com/Il_Lombardia/status/2109021512011260220

Ostatki w Chinach

Tymczasem kolarze przygotowują się już do zamknięcia sezonu. Na zakończenie rywalizacji w UCI World Tour przenoszą się do Chin, gdzie będą rywalizowali w Tour of Guangxi. Ściganie rozpoczną we wtorek, a do przejechania będzie sześć etapów. Łącznie pokonają blisko 1069 km.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl