Podziel się:

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co zawodowi kolarze szosowi mają w swoich rowerach, czego nie masz Ty? Profesjonalne wyścigi szosowe to przede wszystkim pieniądze: w postaci nagród, od producentów, których rowery oraz komponenty są używane w głośnych wyścigach, i oczywiście od sponsorów. Teamy i zawodnicy stale więc inwestują w rowery, żeby były zoptymalizowane pod kątem osiągów. Innymi słowy: zarabianie pieniędzy wymaga wydawania pieniędzy.

Wiele rzeczy w profesjonalnym rowerze, co może nieco dziwić, nie ma nic wspólnego z osiągami. Na przykład imię zawodnika, który jest właścicielem roweru, jest zwykle umieszczone na naklejce przymocowanej do górnej rury ramy i (coraz częściej) na kołach. Jest to istotne, ponieważ mimo że koła są identyczne, kolarze preferują różne ciśnienie w oponach.

Są też tablice rejestracyjne przymocowane do tylnego hamulca za pomocą specjalnego adaptera lub sztycy. Pomaga to nie tylko zidentyfikować konkretnego zawodnika w zespole (wraz z numerem jego koszulki), ale też ułatwia mechanikom rozmieszczenie zapasowych rowerów w samochodzie teamu.

Oczywiście istnieją znaczące różnice konstrukcyjne między zwykłym rowerem szosowym kupionym w sklepie a rowerem na Tour de France. Najczęściej spotykane są długie i zatrzaskowe mostki, które preferują zawodnicy, ponieważ dzięki nim mogą zejść bardzo nisko do przodu. Poprawia to aerodynamikę i pozwala im się rozciągać.

Kilkadziesiąt lat temu kolarze mieli dopasowane pod siebie stalowe ramy, ale dziś większość z nich musi używać standardowych, z włókna węglowego. W rezultacie jeżdżą na ramie o mniejszych rozmiarach, a następnie dostosowują zasięg za pomocą bardzo długiego mostka (140 mm, a nawet 150 mm).

Profesjonalny zawodnik używa również opon rurowych przyklejonych do obręczy – często do koła z włókna węglowego, co jest najlżejszą konfiguracją, ponieważ konstrukcja obręczy jest prostsza. Innym powodem, dla którego profesjonaliści używają opon rurowych, jest to, że mogą kontynuować jazdę ze zmniejszoną prędkością na przebitej oponie aż do momentu zmiany koła. Jak wiemy, nie jest to możliwe w przypadku opony z dętką, która po przebiciu może nawet wybuchnąć.

Egan Bernal patrzy na swój rower podczas celebrowania zwycięstwa w rodzinnym mieście Zipaquira w Cundinamarca w Kolumbii, 7 sierpnia 2019 r. © Mauricio Duenas Castaneda / EPA / Profimedia

Rowery zawodowców mają również nieskazitelne kasety, ponieważ są one całkowicie czyszczone po każdej jeździe treningowej i każdym wyścigu, aby zapobiec gromadzeniu się kurzu i brudu na cennych ruchomych częściach. Łańcuchy są często wymieniane, aby nie było niebezpieczeństwa ich zużycia podczas etapu lub wyścigu.

Profesjonaliści lubią również umieszczać liczniki mocy na swoich rowerach, aby odpowiednio ustawiać swój trening, a nawet analizować etap pod kątem zużycia energii i innych wskaźników. Pozwala to kolarzowi na ustalenie niezbędnej mocy wyjściowej podczas próby czasowej lub śledzenie pracy wykonanej na ucieczce. Wreszcie, prawie wszystkie dzisiejsze profesjonalne rowery stały się elektryczne – w każdym razie pod względem biegów. Po przezwyciężeniu początkowego sceptycyzmu co do praktyczności przekładni elektronicznych prawie wszyscy na profesjonalnych trasach je stosują. Okazuje się, że są po prostu lepsze niż konfiguracje mechaniczne.

Inne zalety to mniej czynności konserwacyjnych, bardziej precyzyjne i szybsze zmiany biegów, zmniejszone zużycie łańcucha oraz umożliwianie wielu lokalizacji manetkom zmiany biegów, dzięki czemu przesuwanie ich jest tak proste, jak naciśnięcie przycisku. Elektroniczne zmienianie biegów nie pogarsza się w miarę upływu czasu lub w złych warunkach, czego nie możemy powiedzieć o tych z kablami. Na przykład jeśli dłonie wibrują podczas jazdy po nierównej nawierzchni, takiej jak bruk, o wiele trudniej jest zmienić bieg za pomocą mechanicznej dźwigni, niż po prostu naciskając przycisk zmiany biegów.

Pamiętaj jednak, że jest coś co łączy wszystkich kolarzy, nieważne czy są profesjonalistami czy amatorami. Jest to pasja do rowerów, w której każdy odnajduje cząstkę siebie. I tego, prócz pięknej pogody, życzymy Wam najwięcej! ?

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl

 

 

Ta strona używa plików cookies

Więcej informacji dotyczących Twoich praw oraz przetwarzania Twoich danych osobowych poprzez pliki cookies znajdziesz w Informacjach dotyczących przetwarzania danych osobowych za pomocą cookies i innych technologii sieciowych. Poniżej możesz wyrazić zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu prowadzenia statystyk i analizy zachowań użytkownika.