Podziel się:

Masz światła, prawda? Jedną lampkę z przodu i drugą z tyłu. Ale liczba posiadanych świateł powinna być proporcjonalna do liczby posiadanych rowerów, +4. Teraz jest idealny czas na zakupy. Dlaczego? Odpowiedź znajdziesz w poniższym artykule.

Czy istnieje jakiś limit świateł?

Na pewno masz wspomniane wcześniej przednie i tylne światła, ale są też tacy ludzie, którzy lubią ozdabiać swoje rowery lampkami także na kołach i widelcach. Wyglądają wtedy jak duchy rowerowych świąt. Ma to też praktyczną zaletę: jeśli padnie Ci główne oświetlenie, inni użytkownicy dróg będą przynajmniej widzieć Twoje migające koła.

Pamiętaj, że niektóre kraje regulują liczbę dozwolonych świateł i robią to nie bez powodu. Niemieccy prawodawcy dość rozsądnie zwracają uwagę na to, że stroboskopowa dyskoteka na kołach może rozpraszać kierowców. Warto jednak zaopatrzyć się w zestaw świateł do ramy rowerowej. Włącza się je tylko wtedy, kiedy zajdzie taka potrzeba, na przykład w przypadku dłuższej niż było to zaplanowane przejażdżki.

Coraz lepsze mocowania

Uwielbiam moje Knogi, choć dostępne są również inne świetne marki. Kupiłem klasyczne modele z klipsami. Przymocowałem je do kierownicy oraz sztycy pod siodełkiem i wciąż się sprawdzają. Moja żona swoje światła zepsuła, zdejmując je i zakładając z powrotem na rower nieco zbyt entuzjastycznie, więc wróciła do zaufanych CATEYE’ów.

Obejrzałem najnowsze Knogi i zauważyłem, że mają teraz magnetyczne zaczepy – zatem nigdy więcej połamanych elastycznych pasków. Wystarczy przymocować nasadę do ramy i włożyć w nią magnetyczną lampkę. Albo można zrobić to co moja żona – kupić magnesy samoprzylepne i przyczepić jeden do sztycy, a drugi do ukochanego światła CATEYE.

Coraz bardziej smart

Nie ma lepszego powodu dla zakupu nowych lamp niż fakt, że stają się one coraz mądrzejsze. Czujniki Sense Icon sprawiają, że światła migają szybciej i jaśniej na skrzyżowaniach i podczas zbliżania się samochodów, a nawet informują, czy Twój rower nie zniknął, podczas gdy Ty pijesz piwo po przejażdżce. Ale Garmin Varia to coś innego.

Chociaż powyższa wyważona recenzja pokazuje zarówno pozytywne, jak i negatywne strony Garmin Varii, to rowerzyści gadżeciarze pokochają ten system radarowy, zwłaszcza w krajach, w których zimą temperatury spadają znacznie poniżej zera, więc uszy są szczelnie zakryte. Wtedy bardzo przyda się możliwość zobaczenia zbliżającego się pojazdu, który trudno usłyszeć.

Przygotuj się, nadchodzą wyprzedaże

O tej porze roku sklepy rowerowe zaczynają szukać pomysłów na rozkręcenie sprzedaży jeszcze przed sezonem. Skorzystaj z niższych cen i pomyśl o zakupie świateł na przyszły rok już teraz. A może Ty lub ktoś bliski docenicie nowy zestaw oświetleniowy jeszcze tej zimy?

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl

Ta strona używa plików cookies

Więcej informacji dotyczących Twoich praw oraz przetwarzania Twoich danych osobowych poprzez pliki cookies znajdziesz w Informacjach dotyczących przetwarzania danych osobowych za pomocą cookies i innych technologii sieciowych. Poniżej możesz wyrazić zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu prowadzenia statystyk i analizy zachowań użytkownika.