Chcielibyście dzielić się swoim zamiłowaniem do jazdy na rowerze z innymi dziećmi, które również to kochają zakładając grupę rowerową, ale wasi rodzice jeszcze nie pozwalają wam korzystać z Internetu? Zróbcie to w stary, dobry sposób! Tak, jak to zrobiła mała dziewczynka z Crumlin w południowym Dublinie. Użytkownik konta na Twitterze pod nazwą Street Feast 2017 opublikował snapshota przedstawiającego wezwanie do działania znalezione na ulicy i pomyślał, że jest to absolutnie urocze.

Uwielbiam to słodkie ogłoszenie ze słupa latarni przy Sundrive Ave, Dublin 12.

Zasady klubu wydają się jasno sprecyzowane oraz uczciwe. Zakładają dużo aktywności i integracji. Dziewczynka, której znane jest tylko imię – Tosia, stwierdza, że to ona jest „manedżerem” klubu, od razu wyjaśnia, że wszyscy zaangażowani będą traktowani na równi. Spójrzmy, co można zyskać wstępując do klubu:

„Zostań członkiem klubu rowerowego, aby codziennie przeżywać przygody. Musisz mieć 5–10 lat. Spotykamy się o 15:30 w blarney park. Czekamy 5 minut. Potem kolejne 5 minut ćwiczymy. Robimy 5 okrążeń wokół skweru. Potem się rozciągamy i jedziemy. Urządzamy pikniki w moim ogrodzie i po prostu rozmawiamy o naszym klubie. Ja jestem manedżerem, ale wszyscy musimy się traktować tak samo. Proszę o kontakt ze mną jeśli chcesz się przyłączyć lub gdy nie możesz przyjść w któryś dzień. Ucieszymy się jeśli do nas dołączysz.”

„Tosia”

A więc, pierwsza zasada klubu rowerowego Tosi – mówimy tylko o naszym klubie rowerowym. To da się zrobić. Ale co z numerem 5? Domyślamy się, że Tosia lubi, gdy jej zajęcia są konsekwentnie zrównoważone i zorganizowane. Ten program jest bardzo przemyślany i może przekonać wszystkich niezdecydowanych, którzy chcieliby wziąć udział, ale nie wiedzieli, czego się spodziewać. Życzymy Tosi dużo szczęścia, wesołych członków klubu i nerwów ze stali przy organizacji grupki pięcio- i dziesięciolatków na rowerach.

(źródło zdjęć: welovecycling.com)