Chris Froome (Team Sky) atakował czerwoną koszulkę jak wściekły byk, ale Nairo Quintana (Movistar) zdołał go przechytrzyć. Kolumbijczyk pierwszy raz w karierze wygrał Vuelta a España i jeszcze w trakcie wyścigu zawodnicy gratulowali sobie… lampką szampana.

Trwało to kilkanaście dni. Quintana w górach gubił Froome’a, ale za moment Brytyjczyk postraszył genialnym sprintem. W pewnym momencie przewaga Kolumbijczyka z blisko czterech minut stopniała do niespełna półtorej, ale mimo to przez zdecydowaną większość wyścigu to Quintanie w czerwonej koszulce lidera było bardziej do twarzy. Wygrał właśnie on, ale także piękno sportu i zdrowa rywalizacja.

Winner of La Vuelta 2016, Movistar's Colombian cyclist Nairo Quintana (R) and second placed Sky's British cyclist Christopher Froome toast on the podium of the last stage of the 71st edition of "La Vuelta" Tour of Spain, a 104.8km route Las Rozas to Madrid, on September 11, 2016., Image: 299535188, License: Rights-managed, Restrictions: , Model Release: no, Credit line: Profimedia, AFP

(źródło: www.lavuelta.com)

Uprzejmości

– To sen, który się spełnił. Przed ostatnim etapem obudziłem się z myślą, że jestem zwycięzcą wyścigu, ale trzeba było jeszcze przekroczyć linię mety – mówił na zakończenie wyścigu szczęśliwy Quintana, dla którego był to największy sukces od dwóch lat, gdy wygrał Giro d’Italia.

Kluczowy okazał się 15. etap, na którym Kolumbijczyk uzyskał ponad dwie minuty przewagi na Froome’em. Później Brytyjczyk atakował, ale w ostatnim dniu, na tzw. etapie przyjaźni, obaj zachowali się jak na wielkich zawodników przystało – pokazali piękno kolarstwa, pogratulowali sobie świetnej walki i wspólnie napili się szampana. Nie wyglądali jak rywale, ale przyjaciele, którzy właśnie zakończyli zdrową, sportową rywalizację.

Chris to wielki zawodnik, razem bardzo się szanujemy i nie damy się skłócić – zapewniał Quintana.

Pełen szacunku dla rywala był także Froome. – Nairo pojechał świetnie, podobnie jak jego cały zespół. Chapeau bas! Ja też nie mogę narzekać, bo Vuleta a España była dla mnie udana – podkreślał Brytyjczyk.

Szacunek do kibiców

Froome w Hiszpanii wygrał trzy etapy, ale przede wszystkim zaliczył chyba najlepszy sezon w karierze – zdobył brązowy medal olimpijski i wygrał Tour de France. Zresztą w Wielkiej Pętli również zaciekle walczył z Quintaną, który w końcu musiał zadowolić się trzecim miejscem.

„Dziękuję wszystkim kibicom, którzy sprawili, że ten sezon był dla mnie tak wyjątkowy. Mam nadzieję, że cieszyliście się nim tak samo jak ja” – napisał Froome na Twitterze.

Klasyfikację górską Vuelta a España wygrał Hiszpan Omar Fraile (Dimension Data), a punktową Włoch Fabio Felline (Trek). Z kolei w zestawieniu drużynowym triumfował zespół BMC.

Czas na pizzę

Vuelta a España nie była zbyt udana dla Polaków. Co prawda Michał Kwiatkowski (Team Sky) wygrał drugi etap, ale musiał wycofać się z powodu urazu pleców. Wyścigu nie ukończył też Bartosz Huzarski (Bora), który złamał obojczyk. Jedyny z naszych kolarzy – Michał Gołaś (Team Sky) – zajął 118. miejsce.

Vuelta a España to ostatni z wielkich tourów w tym roku, a w specyficzny sposób poinformował o tym Froome. Z tej okazji Brytyjczyk napisał na Twitterze „Sezon zrealizowany” i opublikował zdjęcie, na którym… zajada się pizzą. W tym roku Froome i jego kolarscy towarzysze zasłużyli na zdecydowanie więcej niż jeden kawałek!