Takiej ilości rowerzystów w jednym miejscu jeszcze nikt w Polsce nie widział. 13 września  w Poznaniu odbył się Solid Logistics ŠKODA Poznań Bike Challenge, czyli pierwszy, miejski wyścig rowerowy. Na starcie pojawiło się blisko 3 tysiące zawodników!

(Źródło: ŠKODA Polska)

Impreza miała charakter nie tylko sportowy, ale była przede wszystkim wielkim, rowerowym świętem. Na starcie stanęli zarówno zawodnicy na rowerach szosowych, jak i rodzice z dziećmi w przyczepkach. Wyczynowcy zacięcie rywalizowali o czas, pozostali- cieszyli się z możliwości wspólnej zabawy i przejazdu ulicami miasta. Na najdłuższej, 100 kilometrowej trasie najszybszy okazał się Łukasz Kisło z Leszna, który pokonał ten dystans w czasie 2:22:49. Wśród pań zwyciężyła Małgorzata Zellner, która dużą pętlę przejechała w czasie 2:23:07.

(Źródło: ŠKODA Polska)

Medale trafiły jednak nie tylko do zwycięzców, ale do każdego zawodnika, który zameldował się na mecie wyścigu. Bo znakomita większość uczestników imprezy to kolarze- amatorzy, którzy dwa kółka traktują jako formę rekreacji. W Poznaniu udało się zorganizować imprezę, na której doskonale odnaleźli się użytkownicy szosówek, rowerów górskich, trekkingowych, miejskich a nawet rowerów poziomych. Widok blisko 3 tysięcy zawodników ustawionych w strefach startowych pozostanie wszystkim na długo w pamięci.

(Źródło: ŠKODA Polska)

Jesteśmy bardzo zadowoleni z frekwencji. I nie pozostaje nam chyba nic innego, jak zacząć myśleć o kolejnej edycji imprezy. Wsłuchujemy się w opinie uczestników, więc na pewno niektóre elementy zmodyfikujemy. Dość powszechny był niedosyt tych, którzy stanęli na starcie 15 kilometrów. Po dojechaniu na metę mówili, że szkoda, że to już koniec jazdy. Dlatego w przyszłym roku musimy przygotować dodatkowe dystanse– mówi Mateusz Klawiter, współorganizator imprezy. Konieczne jest też przeniesienie imprezy na niedzielę, bo taki peleton rowerów nie pozostał bez wpływu na ruch samochodów w Poznaniu.

Sukces pierwszej edycji imprezy pokazuje, jak bardzo rośnie w Polsce moda na rowery. A możliwość stanięcia na starcie wyścigu i pojechania w peletonie kolarskim to dla wielu amatorów niezwykła przygoda. Co sami podkreślają w licznych komentarzach w portalach społecznościowych.

(Źródło: ŠKODA Polska)

Sponsorem tytularnym wyścigu była ŠKODA, która od lat „napędza rowery”. Firma, która dzisiaj kojarzy się głównie z branżą motoryzacyjną, ma swoją rowerową historię, bo Václav Klement i Václav Laurin rozpoczynali właśnie od konstruowania „dwóch kółek”. Z czasem przerzucili się na samochody, tworząc markę ŠKODA. Ale zgodnie z zasadą “stara miłość nie rdzewieje” pamiętamy o naszych początkach. Dlatego od 11 lat ŠKODA nieodłącznie towarzyszy wyścigom Tour de France. W Polsce również postawiliśmy na promocję aktywnego stylu życia. Od 2014 roku jesteśmy oficjalnym sponsorem Akademii Copernicus, założonej prze Mistrza Polski Michała Kwiatkowskiego.