Chciałbyś stworzyć własną markę rowerową? Niezliczona liczba ludzi próbowała tego samego. Choć wielu się to nie powiodło, inni mogą opowiedzieć historię swojego sukcesu. Wybraliśmy założycieli trzech różnych marek, którzy opisali nam najważniejsze momenty w ich tworzeniu. Zainspiruj się historiami State Bicycle Co., Brooklyn Bicycle Co. i firmy EMOtorad z Indii.

Poświęć czas na badania

Bracia Mehdi i Reza Farsi dorastali wśród rowerów, a kilka lat później, studiując na Arizona State University w Tempe w USA, zainteresowali się ostrym kołem. Mimo kompleksowych badań nie znaleźli roweru, który spełniłby ich oczekiwania. „Co za luka na rynku” – brzmiała ich pierwsza myśl. Ponieważ znalezienie atrakcyjnego roweru w przystępnej cenie było prawie niemożliwe, postanowili zaprojektować swój pierwszy prototyp i zbudować własną markę rowerową.

Obecnie firma State Bicycle Co. z siedzibą w Tempe w Arizonie sprzedaje rowery, ubrania i akcesoria za pośrednictwem swojej strony internetowej i w ponad 400 sklepach stacjonarnych. Z 50 milionami dolarów rocznej sprzedaży i z ponad 100 000 wyprodukowanych rowerów ich firma jest prawdopodobnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych niezależnych producentów.

Nie potrzebujesz doświadczenia biznesowego

W przeciwieństwie do braci Farsi Ryan Zagata z Nowego Jorku nigdy nie był entuzjastą rowerów. Zagata pracował w finansach na Manhattanie do 2008 roku, kiedy to przeniósł się na Brooklyn i wraz z żoną zaczęli regularnie zwiedzać okolicę na dwóch kółkach. W 2011 roku polecieli na wakacje do Wietnamu i byli świadkami, jak miejscowi mieszkańcy  jeżdżą na prostych rowerach, o których Zagata zawsze marzył, ale nie mógł ich znaleźć nigdzie indziej. „Nie chcę udawać, że wymyśliliśmy lub jako pierwsi wprowadziliśmy na rynek ten typ roweru, ponieważ z pewnością nie byliśmy pionierami, ale to dlatego, że nie było to moje hobby” – mówi Zagata w wywiadzie dla gazety „The Bridge” z Brooklynu.

Pomimo początkowego braku doświadczenia Ryana Zagaty jego firma Brooklyn Bicycle Co. sprzedaje obecnie dwanaście różnych modeli rowerów w średniej cenie około 599 dolarów w 450 sklepach w całych Stanach Zjednoczonych.

Nie zniechęcaj się niepowodzeniem

Mimo że rowery zaprojektowane przez Brooklyn Bicycle wyglądały atrakcyjnie, w 2011 roku każdy sklep rowerowy odrzucił wczesne modele z powodu ich niedoskonałości technicznej. Zamiast się zniechęcić, Zagata wyciągnął wnioski na podstawie feedbacku i udoskonalił rowery tak, aby zaspokoić wymagania sklepów. Sprzedawcy chcieli felg dwuściennych zamiast jednościennych, wymagali więcej aluminium i mniej stali, bo ta ma tendencję do rdzewienia. Hamulce ręczne były lepsze niż hamulce typu coaster. Ulepszone modele zostały ostatecznie zaakceptowane w sześciu sklepach w 2012 roku.

Przygotuj się na podróże służbowe

W początkach istnienia firmy Zagata odbył wiele podróży do Tajwanu i Chin, aby znaleźć renomowanych producentów ze ścisłą kontrolą jakości, którzy chcieliby współpracować ze start-upem. Wraz z rozwojem Brooklyn Bicycle Co. Zagata mógł współpracować z większymi fabrykami, oferując jeszcze lepszą jakość przy bardziej atrakcyjnych warunkach.

Bracia Farsi ze State Bicycle Co. mieli dość podobne doświadczenia. Mimo że byli w stanie zaprojektować ramy zgodnie z ich specyfikacją, musieli znaleźć zewnętrznych dostawców komponentów. Proces poszukiwań trwał ponad półtora roku. Cały ten czas upłynął pod znakiem niekończących się testów, wizyt w fabrykach i spotkań. Większość części używanych obecnie w rowerach w Stanach Zjednoczonych pochodzi z Tajwanu i Chin, ale niektóre komponenty są produkowane w Tajlandii, Wietnamie i w samych Stanach.

Ustal swoje cele

Prezes Brooklyn Bicycle Co. Ryan Zagata zaleca wszystkim chętnym do stworzenia start-upu rowerowego spisanie swoich celów i oczekiwań przed rozpoczęciem działalności. Bez tego ciężko się do czegoś odnieść, a to może powodować niepotrzebną frustrację. Tak było w jego przypadku. Pewnego dnia pomyślał, że firma nie rozwija się dostatecznie szybko, ale oryginalne plany w jego notatkach dowiodły, że przychody były dwukrotnie wyższe, niż wcześniej przewidywał.

Wyróżnij swoją markę

Kiedy Zagata miał założyć firmę, jego żona Thea, która jest publicystką, powiedziała mu, że istnieją tysiące firm rowerowych, więc ich marka stanęła przed trudnym zadaniem wniesienia czegoś rewolucyjnego. Stworzenie produktu, który byłby dobrze zaprojektowany, atrakcyjny i miał jakąś historię do opowiedzenia, wymagało od nich wiele wysiłku. Na początku pomogło im pojawienie się informacji na ich temat w magazynach takich jak „GQ”, „Vanity Fair”, „Maxim” oraz w innych krajowych serwisach informacyjnych. Ze względu na kilka kontaktów w Hollywood niektóre z ich rowerów pojawiły się w filmach. Na przykład w „Stażyście” postać grana przez Anne Hathaway pedałuje swoim Brooklyn Bicycle przez całe biuro. Współpraca z Muzeum Sztuki Nowoczesnej doprowadziła do powstania roweru pomalowanego na zamówienie, sprzedawanego wyłącznie w sklepie muzealnym.

Image

Mehdi i Reza Farsi ze State Bicycle Co. również uznali współpracę za przydatną, więc połączyli siły z takimi ikonami kultury jak Wu-Tang Clan i „The Simpsons”, aby stworzyć niestandardowe modele, a tym samym dotrzeć do nowych rowerzystów i przyciągnąć ich do marki. Zwrócenie się do fanów wyżej wspomnianych hitów było dobrą strategią wobec osób, które nie związały się jeszcze z kolarstwem. Bracia zainwestowali również w wysokiej jakości zdjęcia produktów, aby przyciągnąć klientów kupujących online lub przeglądających media społecznościowe.

Wszystko to są tylko przykłady tego, jak może wyglądać dobry marketing marki. Bez kontaktów prawdopodobnie nie dotrzesz do gwiazd Hollywood, magazynów sprzedających się na całym świecie ani legend hip-hopu, ale generalnie każda współpraca przebiega w podobny sposób, z tym że oczywiście na mniejszą skalę. Założyciele marek polecają tworzenie wysokiej jakości zdjęć, intensywną obecność w mediach społecznościowych i uruchomienie programu ambasadorskiego. Na początku może to być lokalny muzyk, artysta lub projektant mody, którego zaopatrzysz w swoje rowery. Współpraca powinna pomóc obu stronom umowy. Podczas gdy ambasador ma gratis rower do jazdy, kiedy tylko tego potrzebuje, Ty możesz powoli opowiadać historię o kimś sławnym korzystającym z Twojego produktu.

Nigdy nie jest za późno

Można powiedzieć, że założenie marki zorientowanej na e-rowery w 2020 roku to spóźniony pomysł, ale firma EMOtorad z siedzibą w Pune w Indiach udowodniła coś przeciwnego. Czterech przyjaciół ze studiów, Rajib Gangopadhyay, Kunal Gupta, Aditya Oza i Sumedh Battewar, postanowiło uruchomić start-up, którego celem jest produkcja najwyższej jakości rowerów elektrycznych w przystępnych cenach przy jednoczesnym wykorzystaniu lokalnych zasobów i zdolności produkcyjnych. Przed wprowadzeniem na rynek zbadali go i znaleźli wielu konkurentów oferujących e-rowery w cenach, na które większość przeciętnych nabywców nie może sobie pozwolić.

Ich pierwszym produktem był rower z pełnym zawieszeniem o nazwie EMX, który może osiągnąć prędkość 28 km/h i ma zasięg 45 km na jednym ładowaniu. W tym roku dodali dwa nowe modele, aby zadowolić osoby jeżdżące w trudnym terenie, a także rowerzystów, którzy potrzebują roweru składanego. Mimo że ich pojazdy nie mają żadnych wyjątkowych cech ani niezwykłego designu, atrakcyjna cena i szeroki rynek indyjski pomogły EMOtoradowi odnotować znaczące wyniki sprzedaży. Tajemnicą sukcesu marki w tym przypadku nie były rewolucyjna inżynieria ani oryginalny wynalazek, ale niezawodny produkt za przystępną dla wielu cenę.

Jakiś czas temu jeden z założycieli EMOtoradu ogłosił, że mają ponad 2000 e-rowerów na indyjskich drogach, a przychód firmy na indyjskim rynku przekroczył milion dolarów w mniej niż sześć miesięcy. Wierzy on również, że ich marka będzie się szybko rozwijać, ponieważ indyjski rynek pojazdów elektrycznych nie osiągnął jeszcze pełnego potencjału. Według ResearchAndMarkets.com rynek rowerów elektrycznych w Indiach szacowany jest na 20 miliardów dolarów do 2024 r., co oznacza wzrost o 42,95 proc. w latach 2020–2024.

Nikt nie powiedział, że Twojej świeżo stworzonej marce rowerowej łatwo będzie przebić się przez konkurencję na globalnym rynku, ale przyznasz, że inspirujące jest czytanie o ludziach, którzy zrobili to po swojemu?

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl