Jedni tonęli w słońcu, inni ugrzęźli w śniegu lub zostali postawieni w stan gotowości. Dla niektórych zawodników już pierwsze dni 2021 roku były bardzo zaskakujące… Sprawdziliśmy, co słychać w światowym peletonie.

W pięknych okolicznościach przyrody w Nowy Rok wszedł Primoż Roglić. Największy zwycięzca ubiegłego sezonu (wygrana w Vuelta a Espana i drugie miejsce w Tour de France) Sylwestra spędził we francuskich górach

„Wspaniały początek nowego roku” – napisał Roglić i niedługo później zabrał się za obowiązki. Trzeba jednak przyznać, że trening z takimi widokami może należeć do wyjątkowo przyjemnych

W zimowej scenerii od początku roku trenuje również Peter Sagan. To znaczy – próbuje trenować, bo drogi w Monaco wyglądają tak:

„Co za przeżycie” – napisał Sagan i z uśmiechem prześlizgiwał kolejne metry.

Dla pocieszenia Słowak może zadzwonić do któregoś z kolegów z grupy Team Ineos, którzy do startów w 2021 roku przygotowują się na Gran Canarii.

– Miało być miło, ciepło i przyjemnie – zdaje się myśleć Michał Gołaś (na zdjęciu po prawej), a Michał Kwiatkowski napisał: – Najważniejsze, to zacząć 2021 z uśmiechem.

Dla Christophera Froome’a noc sylwestrowa oznaczała, że ostatecznie żegna się z Team Ineos i rozpoczyna przygodę z Israel Start-Up. To właśnie z tą drużyną spróbuje po raz piąty wygrać Tour de France, by dołączyć do największych zwycięzców tego wyścigu.

By jak najlepiej przygotować się do ścigania w 2021, Fromme postawił na treningi w Kalifornii i tego wyboru na pewno nie żałuje

Poza Europą przebywa również ekipa UAE Team Emirates. Treningi zawodników przeplatane są oficjalnymi spotkaniami, podczas których Tadej Pogacar dumnie prezentuje żółtą koszulkę zwycięzcy Tour de France 2020

W okolicach Sylwestra wspomnienia związane z Tour de France wróciły również u Sama Bennetta, zdobywcy zielonej koszulki sponsorowanej przez Škodę. Tuż przed Nowym Rokiem zawodnik Deceuninck-Quick Step otrzymał butelkę alkoholu, którym celebrował wygranie klasyfikacji sprinterskiej. Pochwalił się tym w mediach społecznościowych

Z kolei Wout Van Aert Sylwestra spędził w stanie gotowości. Osoba, na którą czekał pojawiła się jednak cztery dni później. I ma na imię Georges.

Z kolei noworoczne życzenia złożył kibicom Julian Alaphilippe i pewnie mogłoby się pod nimi podpisać całe środowisko kolarskie

„Niech ten nowy rok przyniesie wam dużo szczęścia, radości i miłości. Szczególnie, po roku 2020, który był tak wyjątkowy. Pozdrawiam wszystkich, dziękuję za wsparcie i do zobaczenia wkrótce w trasie” – napisał Francuz.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl