Podziel się:

Zielona koszulka zobowiązuje, a udowodnił to Peter Sagan! Słowak wygrał 5. etap Tour de France, ale to dopiero dziś nad peletonem pojawi się wielkie sito, które odsieje faworytów od statystów.

W sumie można się było tego spodziewać. Etap przygotowany był pod sprinterów, do tego rządzić mieli ci, którzy najmocniejsi są w finiszu z peletonu. Tyle że kolarstwo to nie matematyka, gdzie 2+2 zawsze równa się 4. Peter Sagan postanowił jednak udowodnić, że rowery z królową nauk mają wiele wspólnego.

Seryjny zwycięzca

Należy jednak pamiętać, że Słowak to klasa sama w sobie. Pięć lat z rzędu kończył Wielką Pętlę w zielonej koszulce lidera klasyfikacji punktowej (sponsorowanej przez  ŠKODĘ), a jeśli już musiał uznać wyższość któregoś z rywali, to tylko wskutek kontrowersyjnej dyskwalifikacji.

Tym razem Słowak znów pokazał moc, jakiej zazdroszczą mu tysiące zawodowych kolarzy na całym świecie.

– Byłem cierpliwy, bo wiedziałem, że zwycięstwo przyjdzie. Taka wygrana wymaga jednak wysokiej formy. Poza tym musi się na to złożyć jeszcze wiele innych rzeczy. Dlatego właśnie chciałbym podziękować moim kolegom z drużyny, bo bardzo pomogła mi ich praca – podkreślał na mecie Sagan, którego zwycięstwo niezwykle uszczęśliwiło jego ojca.

Słowak nie został jednak liderem wyścigu, bo żółtą koszulkę wciąż dzierży Julian Alaphilippe.

– To jednak Sagan zaliczył 12. zwycięstwo etapowe w historii swoich występów w Tour de France, ale trzeba przyznać, że młodzież mocno napiera – podkreśla Dariusz Baranowski, były znakomity kolarz, teraz ekspert Tour de France.

Tour de France 2019 – 08/07/2019 – Etape 3 – Binche / Epernay (215 Km) – Attaque de Julian ALAPHILIPPE (DECEUNINCK – QUICK – STEP) © A.S.O./Pauline BALLET

Tour mówi: „Sprawdzam!”

Dziś w końcu zaczynają się góry, które – jak mawiają kolarze – oddzielą doświadczonych zawodników od żółtodziobów.

Szósty etap z Mulhouse do La Planche des Belles Filles liczy 160 km i na trasie zaskoczył już niejednego zawodnika.

– Tutaj do głosu dojdą górale i okaże się, w jakiej formie zawodnicy stawili się na Tour de France. Zaczyna się teren, na którym można przegrać cały wyścig. Wiele tu się może wydarzyć – uważa Baranowski.

Tymczasem w polskiej ekipie wciąż liczą na zwycięstwo jednego z zawodników grupy CCC. Na piątym etapie znów dobrze spisał się Greg Van Avermaet, który był piąty, a w klasyfikacji generalnej zajmuje dziesiąte miejsce.

– Wygrana jest niewykluczona. Liczę, że na kolejnych etapach zawodnicy CCC pokażą klasę – podkreśla Baranowski.

 

Klasyfikacja generalna po 5. Etapie Tour de France:

  1. Julian Alaphilippe (Deceuninck-Quick Step) 18:44.12
  2. Wout Van Aert (Jumbo-Visma) + 0.14
  3. Steven Kruijswijk (Jumbo-Visma) + 0.25
    ——
    67. Michał Kwiatkowski (Team INEOS) + 4.31
    111. Łukasz Wiśniowski (CCC Team) + 24.40

 

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl

Ta strona używa plików cookies

Więcej informacji dotyczących Twoich praw oraz przetwarzania Twoich danych osobowych poprzez pliki cookies znajdziesz w Informacjach dotyczących przetwarzania danych osobowych za pomocą cookies i innych technologii sieciowych. Poniżej możesz wyrazić zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu prowadzenia statystyk i analizy zachowań użytkownika.