W Nowy Rok na jednym kole? Czemu nie!

Autor: WeLoveCycling

Jeden zrobił kolarskie show, drugi przeprowadził niecodzienny trening, a jeszcze inny w 2018 rok został wniesiony i to dosłownie. Sprawdziliśmy, w jaki sposób sylwestra spędzili najlepsi kolarze na świecie.

Dla jednych 2017 rok obfitował w wielkie sukcesy i żegnali go ze łzą w oku. Za to inni w końcu odetchnęli z ulgą i wrzucili kalendarz do kosza, otwierając z wielkimi nadziejami nowy rozdział. Jednego możemy być jednak pewni – zawodowi kolarze w znacznej części pożegnali stary i przywitali nowy rok jak zawsze, czyli na dwóch kołach. Chociaż…

Peter Sagan z drużyny Bora-Hansgrohe sylwestrowe życzenia złożył, jeżdżąc na… jednym kole. Mistrz świata udowodnił, że wcale nie trzeba mieć dziesiątek petard hukowych i kilogramów sztucznych ogni, by zaprezentować fajne show. Jakie? Rzućcie okiem:

Jeszcze inaczej w 2018 rok wjechał Christopher Froome z Team Sky. Zwycięzca ubiegłorocznego Tour de France urządził sobie nietypową przejażdżkę. „Kończę rok poważnym treningiem siłowym” – napisał Froome na Twitterze i zamieścił zdjęcia ze swoim największym kibicem, który zawsze czeka na niego na mecie Wielkiej Pętli.

Zza kierownicy życzenia wszystkim fanom złożył też Fabio Aru z UAE Team Emirates, ale to było coś więcej niż tylko „Szczęśliwego Nowego Roku”.

„Nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie 2018 niż przejażdżka z osobą, która  zaraziła mnie pasją do tego pięknego sportu” – napisał Aru i opublikował zdjęcie ze wspólnego treningu ze swoim ojcem.

https://www.facebook.com/fabioaruofficialpage/posts/1908302972817727


A jak nowy rok przywitało polskie środowisko kolarskie? 1 stycznia Michał Kwiatkowski na Twitterze zaprezentował się w nowym stroju Team Sky.

Rafał Majka ogłosił światu, że sezon rozpocznie już 21 stycznia w Vuelta a San Juan, a Dariusz Baranowski opublikował zdjęcie z noworocznej przejażdżki z małżonką.

https://www.facebook.com/BaranowskiDarek/posts/1497340413649167


Byli jednak też tacy, którzy w sylwestrową noc zapomnieli o rowerze. No dobrze – nie wiemy, czy tak do końca zapomnieli, ale w miejscach, w których się zjawili, kask i rowerowe rękawiczki wyglądałyby co najmniej dziwnie. Z uroków szampańskiej zabawy postanowił skorzystać m.in. Romain Bardet z AG2R. Efekt? Zobaczcie poniżej

https://www.instagram.com/p/BdX2pwuHdNR/

Zawodnicy mieli kilka chwil, by zapomnieć o ściganiu, lecz kolarski świat szybko sprowadził ich na ziemię i przypomniał, co w 2018 roku będzie najważniejsze. Jednak czy zawodnikom i fanom kolarstwa trzeba było to przypominać?