Jazda na rowerze zyskuje na popularności jako sport, nie tylko ze względu na korzyści związane z kondycją fizyczną, ale również zdrowiem psychicznym i zdolnością pokonywania barier społecznych i międzynarodowych w taki sposób, w jaki umożliwia to tylko sport. Oto pięć inspirujących kobiet ze świata kolarstwa w najlepszym wydaniu, na cześć których świętujemy w tym roku.

Claire Lomas

Po raz pierwszy zasłynęła po tym, gdy w 2012 r. przeszła maraton w Londynie w stroju robota, pięć lat po wypadku na koniu, po którym została sparaliżowana od klatki piersiowej w dół. Od tego czasu Claire Lomas przejechała na rowerze wokół Wielkiej Brytanii, nauczyła się jazdy na nartach, wyszła za mąż i urodziła dwoje dzieci. Pierwsza trasa pokonana pieszo zajęła jej 17 dni i od tego momentu Claire osiągała nowe szczyty, poddała się różnym próbom fizycznym, zdobywała fundusze na badania nad urazami kręgosłupa i zainspirowała ludzi na całym świecie, opowiadając swoją historię. Określenie „superwoman” jest nietrafione w przypadku Claire, a gdy wsiadła na rower z elektronicznymi nakładkami na nogi, aby móc nimi poruszać, nadała nowe znaczenie terminowi „inspiracja”.

W 2012 r. Claire z powodzeniem ukończyła maraton w Londynie, idąc w stroju robota przez 17 dni, czyli pokonując 2,25 mili dziennie.

 

Joanna Rowsell Shand, Członek Orderu Imperium Brytyjskiego (MBE)

Zaistniała w świadomości publicznej podczas Igrzysk Olimpijskich w 2012 r. jako członek ekipy brytyjskiej, zdobyła złoty medal w wyścigu drużynowym kobiet na torze, który dodała do swojej kolekcji międzynarodowych tytułów, a w finale ustanowiła także nowy rekord świata. W tym czasie Rowsell stała się też znana z łysienia i podnoszenia świadomości publicznej, szczególnie wśród kobiet cierpiących na zaburzenia autoimmunologiczne. Znana obecnie ze swoich motywacyjnych wypowiedzi oraz sukcesów kolarskich otrzymuje koronę nie tylko jako sportowiec klasy światowej, ale najwidoczniej także naprawdę cudowna i inspirującej na wielu poziomach osoba.

Krista Henderson

Krista Henderson, kobieta plus size, została zainspirowana przez własnego instruktora fitness, aby „ćwiczyć jak sportowiec” zamiast skupiać się na diecie. Jest założycielką Born to Reign Athletics, które dostarcza informacje, narzędzia i zasoby przeznaczone do motywowania, edukowania i wysławiania sportowców plus size. Pięciokrotnie nagradzana sportsmenka plus size w triatlonie i wioślarstwie halowym walczy z uprzedzeniami w postrzeganiu fitness na całym świecie poprzez zajęcia z ćwiczeniami na kręgosłup i doradzanie ludziom, by „nie skupiali się na odchudzaniu, ale na tym, co to oznacza, by stawać się silniejszym i bardziej sprawnym”.

Evelyn Stevens

Czy chciałeś kiedyś porzucić pracę za biurkiem, aby zając się karierą zawodowego sportowca? Evelyn Stevens dokładnie tak zrobiła! Rozwijając karierę inwestora na Wall Street, Evelyn kupiła swój pierwszy rower w 2008 r., a rok później zrezygnowała z pracy, wystartowała w Mistrzostwach Świata i podpisała kontrakt z zawodowym teamem Specialized Lululemon. Wzięła udział w Igrzyskach Olimpijskich w 2012 r. w wyścigu drogowym kobiet, kończąc na 24. miejscu, ustanowiła obecny rekord godzinny UCI kobiet w Centrum Szkoleń Olimpijskich Velodrome w Kolorado i jest jedną z dwóch kobiet, które zdobyły cztery złote medale w jeździe drużynowej na czas kobiet na Mistrzostwach Świata UCI Road.

Evelyn Stevens walczy w jeździe drużynowej podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio w 2016 roku.

Jeanne D’Arc Girubuntu

Trzeba mieć odwagę, by być innym, a Jeanne D’Arc Girubuntu, pierwsza kolarka rekordzistka z Rwandy, ma jej dużo. Rwanda stała się jednym z najważniejszych krajów afrykańskich w kolarstwie, kiedy drużyna narodowa została stworzona przez zawodników, którzy przeżyli ludobójstwo, ale i także  dzięki żeńskiemu kolarstwu, które potrzebowało trochę czasu, aby nadrobić zaległości. Potem w 2015 r. była pierwszą czarnoskórą afrykańską sportsmenką, która startowała w Mistrzostwach Świata, a w 2016 r. jako 20-latka zajęła drugie miejsce w jeździe indywidualnej podczas Mistrzostw Afryki Kontynentalnej. To osoba inspirująca swoje pokolenie i nazywana „najszybszą kobietą w Afryce”, być może właśnie dlatego, że jej imię pochodzi od imienia historycznej wojowniczki, Joanny d’Arc.

(źródło zdjęć: welovecycling.com)