Wiele już powiedziano i napisano o zapewnianiu odpowiedniej opieki osobom starszym. Pomimo starań, wielu z nich wciąż doskwiera samotność i izolacja ze względu na zaawansowany wiek, ograniczoną zdolność poruszania się oraz słabość organizmu. Udowodniono, że codzienne wycieczki nie tylko usprawniają fizyczne, ale także psychiczne zdrowie seniorów, ponieważ mają oni możliwość utrzymywania kontaktów towarzyskich oraz ucieczki od często nudnych i monotonnych aktywności w domach spokojnej starości. Co zatem zrobić, gdy umysł by chciał, a ciało nie nadąża?

W 2012 roku dojeżdżając do pracy Ole Kassow mijał dom spokojnej starości. Każdego ranka widział Thorkild, eleganckiego 97-letniego dżentelmena siedzącego na ławce przed budynkiem i machającego mu. W tym momencie narodził się pomysł, który doprowadził do powstania całej tej inicjatywy. Kassow zastanawiał się czy Thorkild i wielu innych Duńczyków w podobnym wieku chciałoby wrócić na rower. „W związku z tym, że większość kopenhażan kocha jazdę rowerem, założyłem, że z radością dołączyłby do tego społeczeństwa, aby mieć możliwość nawiązania kontaktów ze swoimi sąsiadami, i aby zrobić coś, co zawsze robił w swoim życiu”, mówi. Poprosił o pozwolenie w domu spokojnej starości i wypożyczył rikszę – rower trójkołowy posiadający przedział dla pasażerów przed cyklistą. Była to pamiętna przejażdżka, ponieważ poza tym, że poznał ciekawe życie Thorkilda (między innymi dowiedział się, że dziadek był strażnikiem królewskim w roku 1938) zdecydował się stworzyć inicjatywę typu non-profit – Jazda rowerem bez względu na wiek.

Wszystko zaczęło się od regularnych przejażdżek jakie Kassow organizował dla pacjentów domów spokojnej starości w Kopenhadze, ale na przestrzeni kilku lat projekt rozrósł się prowadząc do powstania 250 oddziałów w 29 miastach na całym świecie.

Początkowo zmiany wśród seniorów, których zabrano w podróż rikszą były niezwykle widoczne. Wracali pełni energii, byli rozmowni i wyraźnie rzadziej przebywali w łóżku, a chętniej wychodzili na zewnątrz. Kassow nawiązał kontakt z władzami miasta, a mianowicie z przedstawicielem społeczeństwa obywatelskiego z miasta Kopenhagi – Dorthe Pedersen (teraz Jazda rowerem bez względu na wiek), którą udało się przekonać do projektu i która pomogła Kassowi zdobyć pięć riksz dla pięciu domów spokojnej starości. Od tego momentu projekt Jazda rowerem bez względu na wiek stała się lokomotywą, której nie można było już zatrzymać.

Jak w takim razie funkcjonuje to teraz? Wolontariusze (piloci, jak nazywa się cyklistów) zapisują  na jazdy rowerowe osoby starsze za pośrednictwem prostego systemu rejestracji, częstotliwość rejestracji wg uznania. Wszystko zależy od motywacji tych ludzi. W styczniu 2017 roku w systemie pojawiło się blisko 8 000 zarejestrowanych osób, które aktywnie jeżdżą rowerem.

Na ich stronie można znaleźć wyjaśnienie misji, na której opiera się projekt:

“Naszą misją jest zjednoczenie świata, w którym dostęp do aktywności gwarantuje szczęście wśród seniorów. W tym celu umożliwiamy im pozostanie aktywnymi w społeczeństwie i lokalnych grupach. Robimy to zapewniając wiatr we włosach, umożliwiamy poznawanie miasta i dajemy dostęp do natury z roweru, a także umożliwiamy im podzielenie się swoją historią w środowisku, w którym przeżyli swoje życie”.  

Poza misją oraz własną motywacją, piloci przestrzegają pięciu kluczowych zasad: hojność (życzliwość), spokojna jazda, opowiadanie historii (ponieważ wiele niezwykłych historii mogłoby być zapomnianych), związki (budowanie relacji, budowanie zaufania), brak ograniczeń wiekowych (co zasadniczo nie wymaga wyjaśnienia).

Co można zatem powiedzieć jak nie: „Duńczykom znów się udało”. Powinna to być inspiracja dla innych krajów na całym świecie, ponieważ przełamywanie barier i ułatwianie życia tym, którzy nie mogą zrobić tego na własną rękę powinno być priorytetem każdego.

(źródło zdjęć: welovecycling.com)