Ćwiczenia ciała i umysłu, treningi w idealnych warunkach i w pełni profesjonalna opieka. W taki sposób Akademia Copernicus Michała Kwiatkowskiego wprowadza kandydatów na młodych mistrzów w życie profesjonalnego kolarza. 35 dziewcząt i chłopców właśnie skończyło drugie zgrupowanie w tym roku.


Ostrzyce – wieś położna na Kaszubach, niespełna 500 mieszkańców. Populacja rośnie jednak o jakieś 10 proc., gdy na obóz sportowy przyjeżdża ekipa Akademii Copernicus.Nie potrzebujemy trenować w Hiszpanii czy Chorwacji. Tu mamy wszystko, czego potrzeba. Dla młodych zawodników trasy są wystarczające – podkreśla Tomasz Owsian, trener w akademii. To już drugi w tym roku obóz Akademii Michała Kwiatkowskiego w Ostrzycach. Pierwszy odbył się w czasie ferii, drugi zakończył 23 marca. To oznacza, że młodzi zawodnicy opuścili kilka dni w szkole, ale tylko teoretycznie. Akademia dba bowiem nie tylko o kondycję fizyczną, ale też wykształcenie młodych sportowców. Dlatego po powrocie ze zgrupowania nadrabiają zaległości, a część książki i zeszyty bierze nawet do Ostrzyc. Zawodnicy jednak nie narzekają, bo wiedzą, że to dla ich dobra.

801

Napięty terminarz

Na zgrupowaniach wszystko odbywa się zgodnie z opracowanym planem. Pobudka o godz. 8, następnie pół godziny ćwiczeń, śniadanie i garść wiadomości dotyczących celowości i metodyki treningu. Następnie zaczyna się trening rowerowy. Podczas takich zajęć najstarsi zawodnicy przejeżdżają nawet 135 km, młodsi ok. 80 km, a dziewczęta 50 km. Po takim treningu na obiad nikogo nie trzeba namawiać. Na zgrupowaniach zawodnicy mają dietę przypisaną dla sportowców. Dużo ryżów, makaronów, kasz i warzyw. Unikamy za to kiełbas, grzybów i innych ciężkostrawnych produktów – wyjaśnia trener Owsian i bardzo chwali kuchnię serwowaną w Ostrzycach.Później odpoczynek, podczas którego większość zawodników decyduje się na regeneracyjną drzemkę. O godz. 15.30 zaczyna się trening stacjonarny, po nim kolacja i czas wolny. Wieczorem ktoś się uczy, ktoś zerka do laptopa, jeszcze inny ogląda telewizję. O godz. 22 nadchodzi pora odpoczynku i regeneracji się przed kolejnym dniem.

Komfort jak u zawodowców

Dzisiejsze zgrupowania to zupełnie inna bajka niż obozy nawet kilkanaście lat temu. Wówczas spało się w szkołach, ewentualnie internatach, a dziś młodzież ma warunki, jakimi nie wzgardziliby profesjonaliści. Odpowiednia dieta, odpoczynek w jacuzzi, saunie, czy grocie solnej, do tego komfortowe pokoje. Wszystko jest na wysokim poziomie.