Robisz manetką szybkie „pyk, pyk, pyk”, ale przełożenia odpowiadają w żółwim tempie i nieprecyzyjnie? Być może przyszedł czas na zmianę linki przerzutek.

 

Naoliwiłeś łańcuch i nic? Wyregulowałeś przerzutki, ale efekt mizerny? Nie masz wyboru – czas zmierzyć się z tajemniczymi pancerzami, które na pierwszy rzut oka mogą wyglądać trochę przerażające. Spokojnie, pomożemy!

Specjaliści zalecają sprawdzanie stanu linek co ok. dwa tysiące kilometrów. Nie są one niezniszczalne, a i chroniące je pancerze ulegają zużyciu. Do środka dostaje się woda, brud, a linki mogą być rozplecione. W efekcie przerzutki nie słuchają naszych poleceń i zamiast zmiany z prędkością wystrzałów z karabinu maszynowego, mamy powolne, nieprecyzyjne i męczące przemieszczanie się łańcucha po zębatkach.

Nie męcz siebie i roweru. Wybierz się do sklepu po linki, pancerze i końcówki pancerza, a następnie zrób tak: