Elitarni kolarze często są postrzegani jako wzory do naśladowania dla młodszego pokolenia i w oczach opinii publicznej działają jako ambasadorowie swoich krajów, miast itp. Ważne jest więc, żeby reprezentowali wielu różnych ludzi tworzących społeczność rowerową. Dotychczas tak nie było i w tym artykule zastanowimy się, jak osobom niedostatecznie reprezentowanym ułatwić wejście do świata kolarstwa.

Dawno minęły czasy, kiedy jazda na rowerze była aktywnością głównie dla mężczyzn w średnim wieku ubranych w lycrę. Pandemia zwiększyła liczbę osób zainteresowanych tym sportem, które wcześniej nie uważały się za rowerzystów. W świecie, w którym najczęściej spotykany typ kolarzy nadal stanowi niszę, trudno czasami określić, gdzie się pasuje. Jednak w miarę upływu czasu narracja się zmienia.

Często ci, którzy walczą o równą reprezentację w świecie kolarskim, spotykają się z opinią, że „jazda na rowerze jest dla każdego, wystarczy wsiąść na rower”. Niczego to nie rozwiązuje, a może być frustrujące i nieprzydatne. Wielu jednak dostrzega problem, a ci świadomi braku reprezentacji sami torują sobie drogę i stają się wzorami do naśladowania poniekąd przez przypadek – bo mają odwagę zaistnieć w kolarstwie.

W miarę jak rowerowy świat staje się coraz bardziej zróżnicowany, a same pojazdy – wyspecjalizowane w zależności od terenu i sposobu jazdy, pojawiają się nowe typy rowerzystów. Ludzie uprawiający różne formy kolarstwa pokazują tym, którzy wcześniej nie byli zainteresowani, że oni również mają swoje miejsce w tej dyscyplinie, i dzięki temu zbliżają się do mainstreamu. Na przykład wyszukiwanie w trendach Google kolarstwa szutrowego pokazuje stopniowy wzrost zainteresowania tą formą jazdy od 2016 r., podczas gdy wcześniej wyszukiwano je bardzo rzadko.

Wokół różnych rodzajów jazdy gromadzą się osoby, które chętnie dołączają do społeczności, w których mogą znaleźć wzory do naśladowania. Ludzie z różnych środowisk zainspirowani przez taką społeczność czują, że mają swoje miejsce w kolarskim świecie. To niekoniecznie musi prowadzić od razu do Tour de France, ale dla nich jest równie ważne. Na przykład dziewczynki, widząc grupę kobiet w różnych kategoriach wiekowych na rowerach, mogą poczuć chęć jazdy.

Jak można kontynuować zmiany w kierunku lepszej reprezentacji i powstawania nowych wzorów do naśladowania? Chris Froome i Mark Cavendish są oczywistymi przykładami dla młodych zachęcanych do jazdy na rowerze od najmłodszych lat przez rodziców, którzy mają pieniądze, czas i ochotę, aby zainwestować w odpowiedni sprzęt i pomagać rozwijać kolarskie umiejętności. Ale wyraźnie brakuje mistrzów, którzy są na przykład Afroamerykanami, muzułmanami lub członkami społeczności queer, a którzy mogliby być wzorami dla takich osób. Na szczęście istnieją organizacje, które wypełniają te luki, np. Black Cyclists Network, Women of Color, Evolve Cycling Network (dla kobiet muzułmańskich), lub „włączają” grupy pojawiające się w całej Wielkiej Brytanii. Marki rowerowe zaczynają to rozumieć i inwestują w tego typu stowarzyszenia.

W rezultacie z biegiem czasu narracja ulegnie zmianie, a młode pokolenia będą postrzegać siebie jako lepiej reprezentowane w świecie kolarskim. Nadal jest wiele do zrobienia, ale wzorce są niezwykle ważne, żeby na rowerze chciały jeździć wszystkie dzieci, a nie tylko te z grup uprzywilejowanych.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl