Kolarze Tour de France są znani z tego, że potrafią dużo zjeść podczas jazdy na rowerze, a także poza nią, ponieważ żeby rywalizować ze sobą w tak wyczerpującym wyścigu, potrzebują dużo paliwa. Szef zespołu i dietetyk zwykle decydują o tym, co znajdzie się w menu. Ale zawodnicy też mają swoje preferencje. Oto niektóre potrawy nieodłącznie związane z Tour de France.

Batony i żele energetyczne

Jeśli myślisz o posiłku kolarza, prawdopodobnie wyobrażasz sobie uczestnika Tour de France wciskającego żel energetyczny do ust. Ta specjalistyczna odżywka dla sportowców została stworzona w 1986 roku i szybko stała się podstawowym elementem odżywiania każdego współczesnego zawodowego kolarza. Podczas całej trasy zawodnicy spożywają ponad sto takich energetyzujących żeli lub batonów. Chcesz przygotować je sobie sam? Sprawdź nasz przepis na domowy surowy batonik endurance. Dwa takie batony wystarczą na czterogodzinną przejażdżkę.

Ciastko ryżowe

Ciastka ryżowe są bardzo popularne, ponieważ mają inną konsystencję i smak niż żele energetyczne. Zespoły kucharzy wypełniają je najróżniejszymi dodatkami: Nutellą, orzechami lub dżemem truskawkowym. „Ciastka ryżowe są moim ulubionym posiłkiem, przyrządzam ich dużo dla kolarzy. Każdy, kto je odkryje, uważa je za bardzo smaczne” – powiedział szef kuchni Team Sky (obecnie Ineos) Henrik Orre. Jeśli chcesz spróbować takiego ciastka, zajrzyj do naszego artykułu.

Makaron i bagietki

Tradycja jedzenia makaronu i bagietek przez kolarzy TdF jest prawie tak stara jak sam wyścig. W czasach, gdy nie było drużyn ani specjalnej żywności dla sportowców, zawodnicy musieli polegać na wszystkim, co szybko zapełni im żołądek. Kończyło się to zawsze na tradycyjnym europejskim posiłku bogatym w węglowodany, np. makaronie i chlebie. Zabawne jest to, że o ile odżywianie sportowców ewoluowało na przestrzeni lat, wysokie spożycie węglowodanów z makaronu i chleba nadal odgrywa niezwykle istotną rolę.

Gorąca czekolada

Gorąca czekolada to kolejne źródło kalorii, które zostało spopularyzowane na początku Tour de France. Maurice Garin, pierwszy w historii zwycięzca wyścigu, wspominał o spożyciu 19 litrów gorącej czekolady podczas 24-godzinnego wyścigu. Brzmi szaleńczo, prawda? Oto przepis, jeśli chcesz spróbować.

Bidony wypełnione napojami

Kto może sobie wyobrazić kolarza Tour de France, który nie popija regularnie z bidonu? Nawodnienie stało się o wiele ważniejsze, ponieważ wyścigi się sprofesjonalizowały. Gorącą czekoladę zastąpiono napojami zapewniającymi zawodnikom idealną mieszankę elektrolitów, które ci tracą wraz z potem, węglowodanów dających energię i płynów nawadniających. Są tak dobrze skomponowane, że mogą dostarczyć kolarzowi ponad 90 g cukru co godzinę, nie powodując przy tym żadnych dolegliwości żołądkowych.

Po jeździe kolarze delektują się również sokami przygotowanymi ze starannie wyselekcjonowanych owoców i warzyw. Sok z buraków i sok wiśniowy należą do najpopularniejszych ze względu na ich właściwości zwiększające wydajność. Wykazano, że azotany zawarte w burakach zmniejszają zużycie tlenu podczas ćwiczeń, podczas gdy sok wiśniowy zmniejsza objawy uszkodzenia mięśni wywołane wysiłkiem fizycznym.

Primož and Domoulin drinking at the Tour
Nawodnienie ma kluczowe znaczenie. © Profimedia

Ogromne śniadania

Śniadania Tour de France to coś, co warto zobaczyć! Ilość jedzenia, jaką zawodnicy spożywają podczas pierwszego posiłku dnia, jest oszałamiająca. Zwłaszcza podczas przygotowań do górskiego etapu jedzą tyle, że ​osobom prowadzącym siedzący tryb życia wystarczyłoby to na cały dzień.

Duże śniadanie może zawierać ryż, makaron, omlety, owsiankę z orzechami i owocami, kanapki, sok owocowy i kawę. A do tego kolarze uzupełniają zapasy energii żelami i batonami w drodze na początek etapu!

Jeśli chcesz spróbować tego typu śniadania, możesz skorzystać z naszego przepisu na naleśniki bananowe i owsiankę. Zobacz, ile możesz zjeść i nadal ostro kręcić!

Zastanawiasz się nad wieczornym posiłkiem? To w dużej mierze zależy od nadchodzącego etapu. Menu zmienia się przed płaskimi i górskimi etapami.

Dużo kofeiny

Kofeina jest jedną z niewielu substancji poprawiających wydajność, która jest całkowicie legalna podczas Tour de France. Poza tym rowerzyści uwielbiają kawę! Zawodnicy często dostają dziennie aż cztery filiżanki tego napoju, kilka puszek coli i kilka żeli energetycznych z kofeiną.

Który z wymienionych posiłków stałby się Twoim ulubionym, gdybyś startował w Tour de France?

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl