Podziel się:

Mamy 1985 rok i właśnie trwa wyścig Tour de France. Pewna kolarka dociera do mety. Leci jak strzała i z zapasem 22 minut w stosunku do zawodniczki, która zajmie drugie miejsce, wygrywa wyścig. Zwyciężczyni nazywa się Maria Canins, jest to jej pierwszy Tour i ma 36 lat, co czyni ją najstarszą zawodniczką w peletonie.

W 1985 roku kobiecy TdF miał tylko jedną ulubienicę: słynną Jeannie Longo. Nikt nie spodziewał się, że mało znana Włoszka po trzydziestce pokona tę doskonałą zawodniczkę, zwłaszcza że przez pierwszy tydzień trasy wszystko szło zgodnie z oczekiwaniami – Jeannie dominowała w dotychczasowych etapach. Ale jak się okazało, Maria Canins musiała zapanować nad nerwami, żeby pokazać, na co ją stać.

Maria Canins po wygraniu 2. edycji kobiecego wyścigu Tour de France, po jej prawej stronie Bernard Hinault (21 lipca 1985 r.). © AFP / Profimedia

Jeśli chodzi o górskie etapy wyścigu, Canins ukradła prowadzenie z niesamowitą elegancją. Po Col du Corbier ukończyła etap z 8-minutowym marginesem w stosunku do Jeannie, zwiększając go do 9 minut następnego dnia. Później Maria powiedziała, że ​​tak naprawdę spodziewała się, że etap Tourmalet będzie trudniejszy.

Latająca Mama (z włoskiego La Mamma Volante), jak zwykła nazywać ją publiczność, stała się sensacją. Podczas gdy ona się ścigała, jej córka Concetta siedziała w samochodzie zespołu. Mąż zabierał swój rower i namiot na każdy etap, a dzień przed wyścigiem sam jeździł na poszczególnych odcinkach, zaznaczając najtrudniejsze ich części. Kolarstwo było sprawą rodzinną.

Canins ukradła zwycięstwo Longo jeszcze raz, w 1986 roku podczas Grande Boucle. W 1987 roku Jeannie udało się zdobyć mistrzostwo, pozostawiając Marii drugie miejsce. Ten sam stan rzeczy trwał przez następne trzy lata. W 1990 roku Maria oficjalnie wycofała się z zawodowej jazdy na rowerze.

Obecnie, kiedy wspomina swoje kolarskie dni chwały, nie sprawia wrażenia osoby, która lubi rywalizować. Kiedy miała na to ochotę, atakowała i zwyciężała albo po prostu tego nie robiła, nawet jeśli oznaczało to, że nie wygra wyścigu. Canins ścigała się dla zabawy, ciesząc się podróżowaniem po świecie i poznawaniem nowych ludzi.

Kariera Marii nie była długa, ale na pewno okazała się udana. Teraz Maria ma 80 lat, mieszka we włoskich Alpach, nadal dobrze się bawi i prowadzi aktywne życie: jeździ na nartach, na rowerze i biega w pięknym otoczeniu. Nie wierzysz nam? Sprawdź jej Instagrama.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl

Ta strona używa plików cookies

Więcej informacji dotyczących Twoich praw oraz przetwarzania Twoich danych osobowych poprzez pliki cookies znajdziesz w Informacjach dotyczących przetwarzania danych osobowych za pomocą cookies i innych technologii sieciowych. Poniżej możesz wyrazić zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu prowadzenia statystyk i analizy zachowań użytkownika.