Postanowienie na 2019 rok: zachęcić kumpla do dzielenia z Tobą rowerowej pasji

Autor: Megan Flottorp

Początek roku zazwyczaj zaczynamy od noworocznych postanowień. Czemu jednym z nich nie miałoby być zwerbowanie przyjaciela do wspólnych wycieczek rowerowych? To zrozumiałe, że chcemy zarażać bliskich swoją pasją, żeby tak jak my poczuli radość z jej uprawiania. Pomyśl, kto może stać się potencjalnym kandydatem do przejażdżek, i zaproponuj mu wspólną wycieczkę. Jest wielce prawdopodobne, że wkrótce będzie Ci za to wdzięczny. Jeśli ktoś nigdy wcześniej nie jeździł rowerem dalej niż do sklepu, to wizja wyprawy może nie spotkać się z entuzjastycznym przyjęciem, ale Twoja w tym głowa, żeby odpowiednio zachęcić znajomego, a potem go wspierać. Wtedy nie skończy się na jednorazowym wypadzie.

Jak to było u Ciebie…

Kiedy ktoś widzi, jak mkniesz z szybkością błyskawicy przez miasto, robisz setki kilometrów dziennie, ekscytujesz się statystykami, a w dodatku opowiadasz o tym wszystkim językiem, którego laik nie rozumie, może poczuć, że to nie jest sport dla niego. Przypomnij sobie, jak sam zaczynałeś przygodę z rowerem, i podziel się tym z przyjacielem – to dobry pomysł, żeby go nie zniechęcić już na starcie. Poświęć chwilę na odświeżenie wspomnień: czy był ktoś, kto pomógł Ci odkryć tę pasję, wspierał w jej realizacji, zachęcał odpowiednimi słowami? Czy i jakie miałeś obawy, co sprawiało Ci trudność? Twój sceptycznie nastawiony kumpel zobaczy, że i Ty kiedyś byłeś początkujący i nie od razu biłeś rekordy. To powinno dodać mu pewności siebie.

Profimedia

 

Zanim ruszycie w trasę, pogadajcie…

Obawy Twojego przyjaciela były kiedyś Twoimi obawami, dlatego nie forsuj na siłę swojej wizji, jak ma wyglądać Wasza rowerowa przygoda. Zanim ruszycie w trasę, wysłuchaj uważnie, co mówi Ci przyjaciel, uszanuj jego obiekcje, nie każ mu się bezwzględnie podporządkować, tylko dlatego, że to Ty go zabierasz na wycieczkę. To wszystko zapobiegnie ewentualnym spięciom i nieporozumieniom w trakcie podróży. Bądź też przygotowany na to, że być może będziecie musieli zmienić plany w trakcie jazdy, na przykład skrócić lub zmienić trasę.

Bądź przygotowany

Gdy planujesz trasę, z pewnością chcesz, żeby była atrakcyjna, ale dopasuj ją do sprawności i kondycji współtowarzysza, żeby nie okazało się, że będzie to Wasz pierwszy i ostatni wspólny wypad, po którym kumpel na zawsze zniechęci się do roweru. Powiedz, jakimi drogami będziecie jeździć, jaki będzie poziom ich trudności, ile zrobicie kilometrów, zapytaj, czy woli jechać pierwszy, czy za Tobą. Upewnij się, że jego rower jest przygotowany do pokonania zaplanowanej trasy, i powiedz mu wcześniej, co ma ze sobą zabrać: pompkę, zapasową dętkę, zestaw kluczy, oświetlenie, odpowiedni strój, wodę, przekąski itp. Być może Twój kumpel nie będzie chciał na początku inwestować w profesjonalny sprzęt, bo nie wie jeszcze, czy ta aktywność mu się spodoba, dlatego pożycz mu niektóre przydatne rzeczy, które masz na wyposażeniu. Jeśli wszystko zostało przygotowane i spakowane, możecie ruszać w drogę.

 

Pamiętaj, że nie jedziesz sam

Niech Wasza wycieczka będzie dla Twojego kumpla przede wszystkim świetną zabawą w dobrym towarzystwie, po zakończeniu której oprócz przyjemnego zmęczenia poczuje, że był to atrakcyjnie spędzony czas. To będzie dla Ciebie nagrodą za zorganizowanie całej wyprawy. Zwracaj uwagę na swojego towarzysza, nie narzucaj zbyt szybkiego tempa, wykaż się cierpliwością i bądź gotowy do pomocy: motywuj go, gdy zobaczysz, że się zniechęca. Załóż też, że ta wycieczka jest przede wszystkim dla niego, więc zrezygnuj z poprawiania swoich statystyk i bicia rekordów. Przygotuj się, że tym razem wszystko może wyglądać inaczej niż to, do czego jesteś przyzwyczajony.

Richard Gaspi not being a team player.

 

Podsumowanie wyprawy

Na koniec wycieczki zatrzymajcie się w jakimś fajnym miejscu, żeby pogadać o tym, co działo się w trakcie jazdy, a przy okazji zjeść i wypić coś smacznego. Zapytaj przyjaciela o wrażenia, pochwal go za dobre tempo i inne rzeczy, które działy się w czasie jazdy. Nie zniechęcaj się, jeśli okaże się, że jazda rowerem nie wzbudza w nim większej euforii, przecież nadal możecie się kumplować. Ważne, że Ty zrobiłeś ze swojej strony wszystko, co się dało, żeby znajomy czuł się komfortowo i bezpiecznie.

To kiedy kolejna wycieczka?

Jeśli widzisz, że Twój przyjaciel złapał bakcyla i jest podekscytowany wyprawą, zaproponuj mu następną. Jeśli nie masz czasu na samodzielne jej zorganizowanie, możecie skorzystać z czyjegoś doświadczenia. Jest wiele grup rowerowych, chociażby na Facebooku, w których każdy jest mile widziany. A może to już odpowiedni czas, żeby włączyć kumpla w przygotowanie trasy kolejnej wycieczki i zaplanować ją razem? Satysfakcja z tego, że przyjaciel podziela Twoją pasję, jest najlepszą nagrodą za Twoje zaangażowanie, prawda?

 

http://www.skoda-auto.pl/