Składy niemal gotowe, liderzy wyznaczeni, więc czas na końcowe odliczanie. Już 7 lipca startuje Tour de France! Kto będzie faworytem? Czego powinniśmy spodziewać się po Polakach? Jakie role będą odgrywali? Drużyny już odkryły karty, czas się nad nimi pochylić.

Niby w większości przypadków wiadomo, kto pojedzie w Wielkiej Pętli, ale ogłaszanie składów jest jak otwieranie pudełka z czekoladkami – łasuchowi zawsze towarzyszy przy tym dreszczyk emocji.

Ekstremalna mobilizacja

Różne są sposoby prezentowania zespołu. Jedni stawiają na konferencje prasowe, inni po prostu podają zestawienie na stronie internetowej, z kolei ekipa Bora-Hansgrohe w tym roku budowała napięcie.

Najbardziej polska grupa (jeździ w niej trzech Polaków) co dzień lub dwa za pośrednictwem Twittera podawała nazwisko kolejnego zawodnika, który pojedzie do Francji. Jako pierwsza, 19 czerwca, odkryta została karta z Maciejem Bodnarem.

33 lata, szósty występ na Tour de France i najważniejsze – zwycięstwo etapowe w Wielkiej Pętli, które Polak odniósł w poprzednim roku podczas czasówki w Marsylii.

Bodnar w Tour de France pojedzie w roli pomocnika, a przyświecać ma mu hasło: „Dziś bądź lepszy niż wczoraj i gorszy niż będziesz jutro”.

Jako trzecią odkryto kartę z Rafałem Majką. 28 lat, piąty raz na Tour de France, trzy wygrane etapy i dwa triumfy w klasyfikacji górskiej (w 2014 i 2016 r.). Tym razem Polak nie będzie jednak celował w zwycięstwa w górach, ale chce wykręcić jak najlepszy wynik w klasyfikacji generalnej. „Wygrywanie nie jest wszystkim, ale chęć wygrywania już tak” – to hasło Polaka na tegoroczną Wielką Pętlę.

– Przygotowania przebiegły bardzo dobrze, mocno pracowałem na zgrupowaniu w Sierra Nevada. Co prawda miałem kraksę w Tour of Slovenia, ale podczas tego wyścigu poczułem, że moje nogi z dnia na dzień są coraz mocniejsze. Jestem gotowy na Tour de France – mówi Majka na oficjalnej stronie Bora-Hansgrohe.

Trzeci z Polaków startujących w Bora-Hansgrohe – Paweł Poljański – przedstawiony został jako szósty. Dla 28-letniego zawodnika będzie to drugi występ na Tour de France, a w jak najlepszej jeździe ma pomóc mu hasło: „Nie możesz się ograniczać. Im więcej marzysz, tym więcej zdobywasz”.

„Śmieją się ze mnie, ponieważ jestem inny. Ja się śmieje, ponieważ oni wszyscy są tacy sami” – to z kolei słowa Kurta Cobaina, legendarnego lidera zespołu Nirvana, które mają motywować lidera… Bora-Hansgrohe, czyli Petera Sagana.

Słowak jest jednym z faworytów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. W karierze wygrał osiem etapów, pięć razy był najlepszy w klasyfikacji punktowej (sponsorowanej przez ŠKODA Auto), ale teraz ostrzy sobie zęby na jeszcze więcej.

– Każdy jest ekstremalnie zmotywowany, bo w lipcu wszystkie oczy zwrócone są właśnie na Tour de France. Jedziemy w bardzo silnym składzie i na pewno będziemy mieli swoje szanse – podkreśla Sagan.

Z Kwiatkowskim po historyczny triumf

Największym rywalem wszystkich, którzy walczą o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, będzie świetny Chris Froome. Co prawda jeszcze nie jest pewne, że Brytyjczyk wystartuje (prowadzone jest wobec niego postępowanie dotyczące przyjęcia podczas Vuelta a Esapana zbyt dużej ilości leków na astmę), ale Team Sky już przygotowuje taktykę, która pozwoli Froome’owi wygrać Wielką Pętlę po raz piąty. Gdyby tak się stało, to urodzony w Nairobi kolarz dołączyłby do największych sław, które w Tour de France triumfowały pięciokrotnie (Jacques Anquetil, Eddy Merckx,  Bernard Hinault, Miguel Indurain).

Jednym z głównych pomocników Froome’a będzie Michał Kwiatkowski, który w tej roli świetnie spisał się w poprzednim roku. Gdy lider Team Sky złapał gumę, Polak oddał mu swoje koło. A gdy rywale zbyt mocno Brytyjczyka naciskali, „Kwiato” przychodził mu z pomocą. Zresztą nieprzypadkowo to właśnie z podniesioną ręką Polaka Froome wjeżdżał na metę na Polach Elizejskich.

W tym roku Brytyjczyk wygrał już Giro d’Italia, ale obecnie jego forma jest niewiadomą. Z obozu ekipy Team Sky dochodzą wieści, że gdyby los pokrzyżował jego szyki, wówczas jest szansa, że liderem zespołu zostałby Kwiatkowski, choć gotowi do pełnienia tej roli są także Geraint Thomas i Wout Poels.

Kłopot bogactwa

Bardzo mocną ekipę do Francji wysyła również Movistar, który ma trzech świetnych kolarzy: Mikela Landę, Nairo Quintanę i Alejandro Valverde.

– Dla mnie bez dwóch zdań liderem tego zespołu będzie Quintana. Valverde i Landa od początku wiedzą, jakie mają zadanie, choć oczywiście wyścig może się różnie ułożyć – mówi w wywiadzie dla We Love Cycling Dariusz Baranowski, były znakomity kolarz, który Tour de France będzie komentował w Eurosporcie.

Sporo w tegorocznej Wielkiej Pętli mogą namieszać również Romain Bardet (Ag2r La Mondiale), Vincenzo Nibali (Bahrain-Merida), czy Richie Porte (BMC Racing). Debiut w największym wyścigu świata zaliczy za to 34-letni Tomasz Marczyński (Lotto Soudal), który bardzo dobrze spisał się w ubiegłorocznym Vuelta a Espana.

Tegoroczna Wielka Pętla zaczyna się 7 lipca etapem Noirmoutier-en-l’Île do Fontenay-le-Comte, a zakończy się trzy tygodnie później, tradycyjnie na Polach Elizejskich.