Na te dni kibice na całym świecie czekali długimi miesiącami. Właśnie zaczynają się trzy niezwykle prestiżowe wyścigi, a szansę na odegranie ważnej roli powinna dostać Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto).
Można ogłosić, że kolarski UCI World Tour na dobre wraca do Europy. To tutaj czołowe zawodniczki i zawodnicy świata spędzą najbliższe miesiące i będą walczyli o najbardziej prestiżowe kolarskie zwycięstwa. W sobotę rozegrany zostanie bowiem wyścig Strade Bianche, w niedzielę rozpocznie się Paryż – Nicea, a w poniedziałek Tirreno – Adriatico.
Piękna Toskania na start
Strade Bianche to jeden z najważniejszych wyścigów jednodniowych. Kolarzy przyciąga prestiżem i rywalizacją na najwyższym poziomie, a kibiców niesamowitymi widokami. Zawody odbywają się bowiem w Toskanii, która w marcu zaczyna przybierać piękniejsze barwy, a finisz zlokalizowany jest na niezwykle malowniczym rynku w Sienie.
https://x.com/StradeBianche/status/2029649846383063095
Różne wspomnienia z toskańskich tras mają reprezentanci Polski. Michał Kwiatkowski wygrywał ten wyścig w 2014 i 2017 r., ale w tym roku nie ma go na liście startowej Ineos Grenadiers. Z kolei Katarzyna Niewiadoma trzykrotnie była druga (w 2016, 2017 i 2018 r.). Reprezentantów Polski łączą też niemiłe wspomnienia z ubiegłorocznego Strade Bianche, gdy oboje mieli pecha i brali udział w poważnych kraksach.
Wygląda jednak, że Polka do tego wyścigu się nie zraziła, bo w czwartek w mediach społecznościowych napisała:
„Tylko w czasie rozgrywania klasyków możesz zwiedzić tak wiele różnych krajów w mniej niż jeden tydzień. Dojechałam do Sieny na najpiękniejszy wyścig roku”
https://www.instagram.com/p/DVgfaU7iGt-/?img_index=1
Katarzyna Niewiadoma podczas Strade Bianche ma prawo liczyć na dobry wynik, bo tydzień temu udowodniła, że znajduje się w wysokiej formie, zajmując drugie miejsce w Omloop Het Nieuwsblad (szybsza była tylko Holenderka Demi Vollering z FDJ–Suez).
Rozgrzewka przed Tour de France
Panie obecnie rywalizują głównie w wyścigach jednodniowych, za to u panów zaczyna się czas rywalizacji wieloetapowej. W niedzielę zaczyna się Paryż – Nicea, który nazywany jest rozgrzewką przed Tour de France.
https://x.com/ParisNice/status/2028515682640621690
W ciągu ośmiu dni zawodnicy mają do przejechania 1245 km i tylko dwa pierwsze etapy będą jazdą po płaskim. Trzeciego kolarze będą rywalizowali w jeździe na czas, a później zacznie się teren mniej lub bardziej pagórkowaty. Rozstrzygnięcie może zapaść na przedostatnim etapie, gdy dojdzie do próby sił na górzystym przejeździe z Nicei do Auron. Rywalizację zakończy niedzielny wyścig w okolicach Nicei.
Kolejne mocne uderzenie
Z kolei w poniedziałek zaczyna się Tirreno–Adriatico. Włoski wyścig będzie o jeden dzień i 80 km krótszy od Paryż – Nicea, ale nie jest powiedziane, że mniej emocjonujący.
https://x.com/TirrenAdriatico/status/2028523230382928013
Zacznie się od mocnego uderzenia, czyli jazdy na czas. Przez kolejne trzy dni etapy płaskie przeplatają się z pagórkowatymi, a w piątek i sobotę zawodnicy będą rywalizowali w wysokich górach. Każdy z tych etapów będzie miał blisko 190 km, a rozstrzygnięcie zapadnie na płaskim przejeździe z Civitanova Marche do San Benedetto del Tronto.




