Podziel się:

Niespodzianki, piękne triumfy i wielkie rozczarowania – UCI World Tour 2019 był jak przejażdżka na rollercoasterze. Teraz powoli przychodzi czas na odpoczynek, choć najlepsi kolarze spokoju nie zaznali nawet podczas miesiąca miodowego!

Składał się z 38 wyścigów, zagościł na czterech kontynentach i przyniósł niesamowite emocje. Sezon UCI World Tour 2019 został oficjalnie zamknięty, choć będzie się o nim mówiło jeszcze miesiącami.

Zaczęło się w połowie stycznia w Australii, a zakończyło kilkanaście dni temu w Chinach. Azjatycki Tour of Guangxi wygrał Hiszpan Enric Mas z Deceuninck-Quick Step (Tomasz Marczyński zwyciężył w klasyfikacji górskiej), choć to zapewne nie o nim w tym roku najgłośniej mówiło się w peletonie.

Wielki zwycięstwa i dramaty

W 2019 roku do czołówki szturmem wdarli się młodzi i mniej doświadczeni kolarze. 26-letni Richard Carapaz (Movistar) sprawił, że ludzie w Ekwadorze wyszli na ulice, by świętować jego wygraną w Giro d’Italia.

Kilka miesięcy później w Ameryce Południowej znów wybuchł kolarski szał, bo tym razem to 22-letni Kolumbijczyk Egan Bernal (Ineos) pokazał siłę i to w największym wyścigu świata – Tour de France.

Honor Europejczyków obronił Primoż Roglicz (Jumbo-Visma), który nie miał sobie równych w Vuelta a Espana.

Nie były to może kolarskie sensacje, ale u bukmacherów ci zawodnicy nie mieli najwyższych notowań. Tegoroczny peleton w dużej mierze przetrzebiły jednak kontuzje.

Najgłośniejszą odniósł Christopher Froome. Brytyjczyk w Tour de France miał walczyć o przejście do historii (zapewniłby to sobie piątym triumfem), ale podczas treningu upadł i zamiast na starcie, zameldował się w szpitalu.

Spekulowano, że Froome może jednak zdoła się wykurować na Wielką Pętlę, ale w tej kwestii poniosło chyba nawet największych optymistów, bo do pełnej sprawności Brytyjczyk wrócił dopiero niedawno

Kontuzja, z walki o wygranie TdF, wyeliminowała tez faworyta gospodarzy – Thibauta Pinot.

A gdy wydawało się, że w tym roku pech odpuści już największym zawodnikom świata, to w szpitalu zameldował się Alberto Cantador. Hiszpan cieszył się, że będzie mógł pojechać w wyścigu w Kolumbii, gdzie zaprosił go Rigoberto Uran, ale zamiast na starcie, wylądował w łóżku. Powód? Problemy gastryczne i wysoka gorączka. Na szczęście wszystko już jest dobrze i Hiszpan wrócił do domu.

„Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i troskę podczas tych trudnych dni” – mówił Conrador.

Miesiąc miodowy z mistrzem, ale bez żony

Kolarze powoli zaczynają zapadać w zimowy sen, choć w ich przypadku jest on bardzo krótki. Zakończył się sezon UCI World Tour 2019, ale na całym świecie ciągle rozgrywane będą mniej znaczące wyścigi.

Zawodnicy teraz jednak będą próbowali podładować akumulatory, a bardzo dobrą okazję ku temu miał Primoż Roglić

Jeśli chodzi o oryginalne, a czasem wręcz dziwaczne sposoby spędzania wolnego czasu, to zawsze można liczyć na Petera Sagana

Słowak jednak roweru głęboko do garażu nie chowa, bo przed nim jeszcze jego trzydniowa impreza rowerowa w San Diego.

Wiele z kolei zmieniło się w życiu Michała Kwiatkowskiego.

Trzy tygodnie temu jeden z najlepszych polskich zawodników ożenił się z Agatą Laskowską, ale miesiąc miodowy spędził… tak:

Jak widać – zamiast podróży poślubnej, była wyprawa do Japonii. Tam Kwiatkowski poznawał trasy, na których w przyszłym roku kolarze będą walczyli o medale olimpijskie. Zamiast ukochanej u boku, Kwiatkowski miał więc… Christophera Froome’a

Jednak nawet zawodowcy nie żyją tylko kolarstwem, lecz – szczególnie teraz – znajdują też czas dla najbliższych

Teraz zawodników czekają treningi i krótkie urlopy, a pierwszy wyścig z UCI World Tour 2020 wystartuje 21 stycznia w Australii.

 

 

 

Ta strona używa plików cookies

Więcej informacji dotyczących Twoich praw oraz przetwarzania Twoich danych osobowych poprzez pliki cookies znajdziesz w Informacjach dotyczących przetwarzania danych osobowych za pomocą cookies i innych technologii sieciowych. Poniżej możesz wyrazić zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych w celu prowadzenia statystyk i analizy zachowań użytkownika.