Wielu szlochało z zawodu, Rafał Majka popłakał się z radości. Tour de France wjeżdża na decydującą prostą, a kibiców na wielkie emocje przygotował Michał Kwiatkowski.

(Źródło: Profimedia.cz)

Oj dzieje się podczas tegorocznej Wielkiej Pętli. Michał Kwiatkowski ciągle jest najwyżej sklasyfikowanyn Polakiem i znajduje się na podium młodzieżowców, a Rafał Majka wygrał etap jako pierwszy Polak od 21 lat.

Los nie oszczędza faworytów

Lista pechowców jest długa. Pierwszy to Mark Cavendish, kolega Kwiatkowskiego z Omega Pharma-Quick Step. W rodzinnym mieście swojej matki tak bardzo chciał wygrać, że tuż przed metą upadł, złamał obojczyk i musiał wycofać się z wyścigu. To samo zrobił Alberto Contador. Przewrócił się podczas zjazdu z przełęczy Petit Ballon, ale jeszcze gonił peleton. Zrezygnował ze łzami w oczach, bo okazało się, że ma złamaną kość piszczelową. Najbardziej zdenerwowany był jednak Andy Schleck. Szans w rywalizacji pozbawił go… kibic, który chciał sobie zrobić tzw. „selfie”, wszedł na trasę wyścigu i wywrócił Luksemburczyka.

A co ma powiedzieć Chris Froome? Wielki faworyt i zwycięzca ubiegłorocznego TdF po pierwszym upadku jechał z opatrunkiem na nadgarstku. Nazajutrz – mimo silnego wiatru i deszczu – stanął na starcie, zaliczył kolejny upadek, ale podniósł się i próbował dalej. Trzecia wywrotka to było jednak za wiele i załamany Brytyjczyk zrezygnował.

Nie trzeba się jednak mocno poobijać, by mieć serdecznie dość ścigania. Fabian Cancellara, czterokrotny mistrz świata w jeździe na czas, wycofał się, bo nie trafił z formą i postanowił odpocząć. TdF jest piękny, ale też okrutny…

image

(Źródło: Profimedia.cz)

Pchamy telewizory!

„Pchamy, pchamy, pchamy! Nie przestajemy! Pchamy, pchamy!” – okrzyki komentatorów Eurosportu są już hitem internetu. W taki sposób wspierali w sobotę Rafała Majkę, który jako pierwszy Polak od 21 lat wygrał etap TdF. Wcześniej udało się to tylko Zenonowie Jaskule. – Majka królem Alp – cieszyli się komentatorzy, którzy na początku Wielkiej Pętli przepowiadali etapowe zwycięstwo, ale Michała Kwiatkowskiego.

Kwiato zachował się jednak z klasą i serdecznie pogratulował rodakowi zwycięstwa. – To było niesamowite, czekaliśmy na to 21 lat. To bardzo ważna wygrana dla Polski. Zawsze byliśmy blisko, ale nigdy nam się nie udało osiągnąć takiego sukcesu jak Rafał. Naprawdę potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Myślę, że to bardzo pomoże kolarstwu w naszym kraju – podkreślał Michał.

image

(Źródło: Profimedia.cz)

Kwiato: Żółta koszulka? Może w następnych latach

Kwiatkowski został doceniony przez legendarnego amerykańskiego kolarza Grega LeMonda. Już kilka dni wcześniej trzykrotny zwycięzca Tour de France chwalił Kwiato i polskie kolarstwo, a w niedzielę zaprosił go do swojego programu w Eurosporcie. – Jestem zadowolony z tego, co udało mi się dotychczas dokonać. Jako zespół wygraliśmy dwa etapy. To mój drugi tour. Przyjechałem pełen obaw o formę, ale wydaje mi się, że jeżdżę nie najgorzej – mówił Kwiatkowski.

Michał we Francji wsadził swoich kibiców na rollercoastera. Potrafił być o centymetry od wygrania etapu, ale też skończyć wyścig z kilkoma minutami straty do zwycięzcy. Mimo tego w klasyfikacji generalnej jest najwyżej z Polaków. Zajmuje 16. miejsce, podczas gdy np. Majka jest 58. Poza tym Kwiato cały czas zajmuje trzecią pozycję wśród młodzieżowców. – Żółta koszulka? Może w następnych latach… Teraz jestem 16. i może łatwiej będzie mi zaatakować. Pewnie na tym się skupię. Moje ambicje są bardzo duże, może to jest mój problem? – zastanawia się Kwiato.

W poniedziałek kolarze odpoczywali, od wtorku zaczynają decydujące etapy. Zakończenie TdF w niedzielę.