ŠKODA logo

W dwóch poprzednich artykułach podpowiadałem, jak wybrać odpowiedni rower i torby na bikepacking. Dziś porozmawiamy o tym, co i jak spakować w podróż rowerem.

Uważam, że każda wyprawa bikepackingowa jest inna i należy ją dokładnie zaplanować, aby wydobyć z niej to, co najlepsze. Ja właśnie tak do tego podchodzę. Dlatego lubię „przejechać” zaplanowaną trasę na mapie, próbując przewidzieć, jaki sprzęt będzie mi potrzebny na tej konkretnej wyprawie. Biorę pod uwagę wiele czynników, w tym długość podróży, prognozę pogody, przebieg trasy, położenie geograficzne itp. Jak wspomniałem w jednym z moich poprzednich artykułów, torby bikepackingowe są dość kompaktowe w porównaniu ze standardowymi sakwami turystycznymi, więc zawsze muszę iść na kompromis. Wszystko, co planuję zabrać, najpierw kładę na łóżku czy na dywanie, a nie pakuję od razu do toreb. Robię tak dlatego, że na kolejnym etapie zawsze i tak się przepakowuję. Zazwyczaj też muszę z czegoś zrezygnować, żeby ostatecznie zmieścić się w torbach, które mam.

Bikepacking panniers
Uważaj, aby nie przesadzić z bagażem © Profimedia

Podczas pakowania należy uważać na ciężar bagaży, ponieważ niewłaściwy ich rozkład może sprawić, że prowadzenie roweru stanie się koszmarem. Jak wspomniałem w poprzednim artykule, ciężkie rzeczy wkładam do torby na ramę, rzeczy do biwakowania do torby na kierownicę, sprzęt do używania w ciągu dnia oraz buty do sakwy, a akcesoria i żywność – do toreb na napoje. To mój sprawdzony sposób na bikepacking, który zawsze działa. Kiedy zabieram jeszcze namiot, przypinam stelaż do widelca.

A zatem co powinieneś spakować? Nie ma na to idealnej formuły. Znaczenie ma nieskończona ilość czynników. Trasa 1000 km może wyglądać zupełnie inaczej w Grecji czy Europie Środkowej. Ale pewne rzeczy są niezbędne, żebyś nie wpadł w kłopoty i mógł wygodnie podróżować – niezależnie od tego, dokąd jedziesz i na jak długo. Ja korzystam z list, bo wtedy rzadko o czymś zapominam. Chętnie się nimi z Tobą podzielę.

Narzędzia i przyrządy

Bike tools
Zawsze sprawdź swój zestaw narzędzi

Te przedmioty są pierwszymi, które pakuję za każdym razem, gdy wyruszam w drogę. Światła, bidony, GPS firmy Garmin i smartfona od razu montuję na rowerze, resztę chowam do torby na ramę:

– pompka,

niezbędny zestaw narzędzi z tego artykułu,

– zapasowa dętka (nawet jeśli używam opon bezdętkowych),

– skuwacz łańcucha,

samoprzylepne łatki Park Tool,

– taśma klejąca, którą owijam wokół starej karty kredytowej,

– łącznik do łańcucha,

– zapasowy haczyk do przerzutki,

– ładowarka mobilna,

– powerbank,

– światła przednie i tylne,

– dwie trytytki,

– batony energetyczne,

– leki przeciwbólowe,

– dwa bidony,

– blokada rowerowa,

– smar do łańcucha,

– narzędzie uniwersalne,

– szwajcarski nóż,

– koc termiczny,

– smartfon z mapami offline,

– Garmin z załadowanymi trasami,

– uchwyt mobilny (używam Quad Lock z wodoodpornym pokrowcem),

– krem przeciwsłoneczny i środek odstraszający komary,

– pasta do zębów i szczoteczka,

– pieniądze,

– kopia dowodu osobistego.

Sprzęt do spania

Tent
Namiotu używam tylko wtedy, gdy jest to konieczne

Kiedy ogarnę podstawy, zaczynam myśleć o tym, jak i gdzie będę spać podczas podróży. Od czasu do czasu lubię nocować w hotelach, ale większość czasu śpię na świeżym powietrzu. Przygotowuję się na dwie opcje: tryb „dobrej pogody” i tryb „wolna amerykanka”.

Przy ładnej pogodzie lubię spać w hamaku. Nie jest to może zbyt wygodne, bo budzę się wiele razy w nocy, ale daje mi poczucie bezpieczeństwa w przeciwieństwie do plandeki, która jednak również się sprawdza przy dobrej pogodzie. Używam hamaka typu king size, ponieważ wykorzystuję dodatkowy materiał do przykrycia się, gdy noce są chłodne lub gdy są komary. Kiedy śpisz w hamaku, możesz odczuwać chłód od ziemi, dlatego polecam ultralekką matę. Możesz również wzbogacić swój hamak o moskitierę, a nawet wodoodporną plandekę, ale ja wolę tego nie robić, ponieważ zwiększa to wagę bagażu. Zamiast tego lepiej wziąć namiot. Oczywiście będziesz potrzebować też śpiwora. Moja lista na letnie wyjazdy z dobrą pogodą znajduje się poniżej. Wszystkie wymienione przedmioty trzymam w torbie na kierownicę.

– Hamak (lub plandeka),

– mata do spania Ultralight,

– śpiwór,

– czołówka.

Hammock
Dobry sen jest ważny

Jeśli pogoda jest niepewna, zwykle wybieram namiot. Śpię naprawdę dobrze i następnego ranka czuję się wypoczęty. Ale nawet jeśli mam ultralekki pojedynczy namiot, to nadal jest on cięższy i zajmuje więcej miejsca niż hamak, więc używam go tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Jeśli pogoda zapowiada się na deszczową, ale wciąż jest ciepło, odpuszczam śpiwór, aby zmniejszyć wagę bagażu. Zamiast niego stosuję bluzę termiczną z merynosów i prostą wkładkę do śpiwora. Zatem moja lista rzeczy do biwakowania przy niepewnej pogodzie wygląda następująco:

– ultralekki namiot,

– nadmuchiwana poduszka,

– śpiwór lub wkładka do śpiwora + bluza termiczna z merynosów,

– czołówka.

Wszystko oprócz stelażu namiotu pakuję do torby na kierownicę. Maszty przypinam do widelca za pomocą kotwicy paskowej i pasków Voile (więcej informacji na ich temat w moim poprzednim tekście).

Bluzy termiczne z merynosów są dobre nie tylko zimą. Często używam ich latem zamiast śpiwora, gdy śpię w namiocie.

Ubranie

Bikepacking shirt
Podczas bikepackingu wolę nosić odzież szosową, ponieważ jest bardziej wszechstronna i sprawdza się też po zejściu z roweru.

Dobór ubrań zostawiam Ci do opracowania w wolnym czasie. Osobiście używam odzieży szosowej, która sprawdza się również poza rowerem, dzięki czemu mam lżejszy bagaż. Lista ubrań, które zawsze zabieram ze sobą, wygląda następująco:

– jeden lub dwa zestawy ubrań (w zależności od długości wycieczki: jeden, jeśli podróż trwa jeden–trzy dni, dwa – jeśli ponad cztery dni),

– kurtka przeciwdeszczowa,

– czapka kolarska,

– czapka wełniana,

– koszulka kolarska (używam Cascady, są najlepsze, jakie kiedykolwiek próbowałem, i świetne również poza rowerem),

– sandały,

– buty rowerowe,

– ocieplacze na ręce i nogi na chłodną pogodę (również dobre na noc, jeśli jest zimno),

– rękawiczki rowerowe,

– okulary rowerowe,

– lekka piżama (jeśli nie biorę ubrań z merynosa),

– strój kąpielowy i ultralekki ręcznik, jeśli będzie możliwość pływania.

To, czego nie zakładam na siebie od razu, trafia do sakwy.

Gotowanie

Coffee making
Bez dobrej kawy nie ma jazdy

W następnym artykule omówię jedzenie i gotowanie, ale na razie chciałbym podać kilka wstępnych wskazówek. Wiem, że to banał, ale wszyscy w mojej grupie przyjaciół kolarzy uwielbiamy kawę, a jazda nie jest taka sama, jeśli zabraknie rytuału jej parzenia. Mamy na to kilka patentów. Jestem Włochem, więc jeśli zobaczysz faceta jadącego na rowerze z kubkiem kawy wystającym z torby na widelec, mogę to być ja. Oczywiście kawa potrzebuje ognia, więc wozimy ze sobą prosty zestaw do gotowania (kuchenkę, nabój i garnek), który jeden z nas wkłada do torby na widelec. Zestaw nadaje się nie tylko do kawy, ale także do wszelkiego rodzaju łatwych do przyrządzenia ciepłych posiłków na kempingu, takich jak zupy, pasty lub makaron. Ale wracając do kawy: mam AeroPress, który jest mniejszy niż Moka, na wypadek gdybym potrzebował też miejsca na inny sprzęt. Doskonale nadają się również Nanopresso i Pipamoka.

Jeśli chodzi o jedzenie, wożę kilka batonów energetycznych, trochę parmezanu pokrojonego w kostkę, suszoną wołowinę i orzechy. Ta kombinacja daje mi siłę na wiele godzin, jeśli nie mogę zaopatrzyć się w jedzenie. Moja lista do gotowania to:

– zestaw do gotowania (kuchenka, gaz, zapalniczka, garnek),

– Moka lub Aeropress /Nanopresso/Pipamoka,

– orzechy,

– parmezan,

– suszona wołowina,

– batony energetyczne.

Wnioski końcowe

Jak wspomniałem wcześniej, jesteśmy różni i każdy z nas musi znaleźć najlepsze dla siebie zestawy bikepackingowe metodą prób i błędów. Mam jednak nadzieję, że moje propozycje okażą się przydatne i będą punktem wyjścia do eksperymentowania. I jeszcze ostatnia wskazówka: przed wyjazdem upewnij się, że Twój rower jest w pełni sprawny. Pamiętaj, że załadujesz go jak muła i będziesz wywierać duży nacisk na wszystkie komponenty. Prosty przegląd w serwisie rowerowym pozwoli Ci zaoszczędzić nerwów podczas jazdy. Jeśli nie masz czasu tego zrobić, to przynajmniej nasmaruj łańcuch!

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl