PRESS KIT: CATCHING BREATH – ZŁAP ODDECH W HIMALAJACH!

Były zawodnik Tour De France pobił rekord zdobywając jedną z najwyższych przełęczy Himalajów przy wsparciu ze strony ŠKODY.

  • Bartosz Huzarski, 37 lat. Pokonał burze śnieżne w warunkach ubogiego w tlen powietrza i ukończył wyczerpującą 40-kilometrową trasę Khardung Law w 2 godziny 36 minut i 16 sekund.
  • Ta prowadząca w górę trasa to jedno z najtrudniejszych wzniesień na świecie,
    o stałym nachyleniu 5 procent, najwyższej wysokości 5 359 m i poważnym zagrożeniu wystąpienia choroby wysokościowej.
  • ŠKODA AUTO przywiozła czworo zawodników i dwa samochody do Indii, aby pobić rekord STRAVA wynoszący 3h 4m 6s ustanowiony w 2012 roku przez Christophera Kluge.
  • Kampania „Catching Breath” została stworzona, aby ukazać charakterystykę przełomowych SUV-ów w gamie modelowej marki – ŠKODY KAROQ i ŠKODY KODIAQ, w ekstremalnych warunkach. Marka ŠKODA wspiera rowerzystów na całym świecie. Od 13 lat marka pełni zaszczytne miano oficjalnego sponsora i oficjalnego partnera wyścigu Tour de France.

 

Były polski zawodowy kolarz – Bartosz Huzarski, pobił poprzedni rekord trasy na 5 359 m, która rozciąga się od Leh do przełęczy Khardung La w Ladakh
w Indiach, o prawie 30 minut. Bartosz to weteran Tour De France (ukończył wyścig 3 razy) i innych międzynarodowych wyścigów oraz założyciel akademii kolarskiej Huzar Bike Academy, w której aktywnie promuje kolarstwo, szczególnie wśród młodzieży. Karierę zakończył z myślą o tym, że wreszcie znajdzie więcej czasu dla rodziny. Jest szczęśliwym mężem żony Marty i ojcem trójki dzieci (Maja, Błażej, Wiktor). To właśnie z miłości do nich zrezygnował z profesjonalnego kolarstwa, które wiązało się z ciągłymi wyjazdami. Miał w planach poświęcić się rodzinie i swojej akademii, bo ile można jeździć po świecie? Jednak kiedy usłyszał, że może pokonać najwyższą przełęcz na świecie, nie zastanawiał się długo. Wystarczył jeden telefon od ŠKODY, by Huzarski znów zaczął trenować – odbierając telefon z propozycją wyjazdu w Himalaje nie wiedział do końca na co się pisze. To się nazywa prawdziwa pasja! Po półrocznej przerwie Bartosz zaczął przygotowywać się do pobicia rekordu… i udało się!

„Było bardzo ciężko od strony psychicznej, tam nie ma zbyt dużo tlenu; przy każdym ruchu wydatkujesz dodatkową energię, więc głównie siedziałem na rowerze. A dojeżdżając do 5 000 metrów, nie można było nawet wstać. Było tak mało tlenu”, mówi nowy rekordzista. Rekord został pobity nie tylko przez Bartosza Huzarskiego, ale także przez miłośnika kolarstwa Andreę Schilirò z Mediolanu i Evę Lindskog ze Szwecji. Eva wyznaczyła nowy rekord kobiet.

Trasa wyścigu była niezwykle wymagająca. Pierwsze 30 kilometrów to droga asfaltowa, ale ostatnie 10 kilometrów, kiedy kolarze bardzo potrzebują energii, to luźne skały, brud i dziury. Podczas wyścigu załodze towarzyszyła burza śnieżna i mgła, a nienormalny brak tlenu był wyzwaniem zarówno dla samochodów, jak i kolarzy. „W każdym nowym modelu szukamy optymalnego nawiązania do świata kolarstwa. Nasze nowe SUV-y to niezwykłe pojazdy, więc zdecydowaliśmy się pokazać ich ogromne możliwości w adekwatnych warunkach”, mówi Thanh Vu Tran, Dyrektor ds. komunikacji marketingowej w marce ŠKODA. „Cieszymy się, że nasze nowe SUV-y sprawdziły się idealnie w tak ekstremalnych warunkach”, dodaje.

Aby utrzymać motywację wśród zawodników, pokazując im, jak blisko/daleko są od rekordu Kluge, zupełnie nowa obrendowana ŠKODA KAROQ mierzyła tempo Kluge i towarzyszyła kolarzom na trasie jako punkt odniesienia. Innym samochodem na trasie była ŠKODA KODIAQ, która pełniła rolę pojazdu-asystenta, przewożąc część kamerzystów, butle z tlenem oraz cały niezbędny sprzęt.

Aby udokumentować projekt Catching Breath, ŠKODA i WeLoveCycling nagrała 25-minutowy film dokumentalny, pokazujący próbę bicia rekordu, zawierający sceny przygotowań kolarzy w namiotach wysokościowych, ich proces aklimatyzacji i materiały zakulisowe. Kampania ma swoją stronę docelową, która zawiera również dodatkowe materiały takie jak profile zawodników, galerię zdjęć czy artykuły.

 

Spis treści

  1. Dostępne materiały i linki
  2. Miejsce
  3. Trasa wyścigu
  4. Profile uczestników
  5. Przygotowania do wyścigu
  6. Samochody
  7. Historia ŠKODY
  8. Galeria zdjęć

 

  1. Dostępne materiały i linki

 

Strona docelowa – https://www.welovecycling.com/pl/catching-breath/

Wideo Catching Breath: Złap oddech w Himalajach! 

Zestaw zdjęć z opisami – https://goo.gl/f9vLgv

Segment Strava – https://www.strava.com/segments/2413750

 

  1. Miejsce

 

Khardung La to przełęcz górska w regionie Ladakh w indyjskim stanie Jammu i Kaszmir i najwyżej położona droga dla samochodów znajdująca się na wysokości 5359 metrów nad poziomem morza. Pomimo nieprzewidywalnych himalajskich warunków pogodowych, które często zmieniają się w mgnieniu oka, przełęcz oferuje zapierające dech w piersiach majestatyczne widoki. Dla porównania jeden z najbardziej wymagających technicznie i najtrudniejszy podjazd Tour De France, Mont Ventoux, sięga zaledwie jednej trzeciej wysokości szczytu przełęczy Khardung La. Po drodze można zobaczyć piękne świątynie  i inne pozostałości silnego wpływu buddyzmu, a sam obszar, który często określa się Małym Tybetem, jest ulubionym miejscem turystów. Obszar Ladakh jest znany ze swojego piękna i z powodu swojego górzystego charakteru nie jest gęsto zaludniony. Lokalni mieszkańcy wykorzystują ekstremalne drogi do przemieszczania się między miastami.

 

  1. Trasa wyścigu

 

Droga do Khardung La z pewnością nie nadaje się dla początkujących kolarzy lub amatorów. Jest to niezwykle wyczerpujący podjazd. Droga na szczyt jest usiana wojskowymi posterunkami. Przełęcz jest najwyższą dostępną publicznie drogą, na użycie której nie trzeba posiadać specjalnego pozwolenia. Punkt początkowy wyścigu umieszczono w mieście Leh, które jest położone na wysokości 3500 m.n.p. i było stolicą królestwa Ladakh. W mieście można znaleźć niezwykłą byłą posiadłość rodziny królewskiej – Pałac Leh, wznoszący się ponad niezbyt licznie zaludnionym miastem. Trasa wyścigu dokładnie odzwierciedla pierwszy przejazd Christopha Kluge z 2012 roku, która jest odnotowana na stronie STRAVA, wykorzystywanej przez wielu sportowców do mierzenia i porównywania swoich osiągnięć. Stałe 5-procentowe nachylenie trasy, 1800 m wzniesienia i stopniowo obniżający się poziom tlenu w powietrzu, aż 50% niższy niż poziom, do którego przyzwyczajony jest ludzki organizm, to poważne wyzwania dla rowerzysty ponieważ najistotniejsze jest utrzymanie tempa i oszczędzanie energii. Na ostatnich 10 kilometrach 40-kilometrowej trasy asfalt zmienia się w żwir.

  1. Profile uczestników

 

Bartosz Huzarski (Polska)

„Było bardzo ciężko od strony psychicznej, tam nie ma zbyt dużo tlenu; przy każdym ruchu wydatkujesz dodatkową energię, więc głównie siedziałem na rowerze. A dojeżdżając do 5 000 metrów, nie można było nawet wstać. Było tak mało tlenu”.

https://www.facebook.com/bhuzarski

https://www.instagram.com/huzarskibartosz/

https://www.strava.com/athletes/20520175

Tym, który zwyciężył i pobił 3-godzinny rekord Christophera Kluge był nikt inny jak były zawodowy kolarz, weteran Tour De France, i założyciel akademii kolarskiej Huzar Bike Academy – Bartosz Huzarski. Poza trzykrotnym ukończeniem Tour de France, dwukrotnie uczestniczył w Giro d’Italia. Zwiedził kawałek świata w barwach swojego byłego zespołu Bora-Argon 18. Jego szczegółowo zaplanowany 14-dniowy plan obejmujący treningi, żywienie i odpoczynek przed startem w Catching Breath okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ pobił poprzedni rekord o 30 minut. Spytany o to, czy chciałby wrócić i pobić swój własny rekord, odpowiedział stanowczo „Nigdy, przenigdy więcej!”, ale po kilku minutach stwierdził, że nigdy nie wiesz, co przyniesie przyszłość.

Andrea Schillirò (Włochy)

„W dniu wyścigu zaczęło sypać śniegiem na wysokości 4000 metrów. Zanim dotarliśmy na 5000 metrów, rozpętała się burza śnieżna. „Następnego dnia było już bardzo słonecznie. Po prostu nie mieliśmy szczęścia”.

https://www.facebook.com/andrea.schiliro

https://www.instagram.com/xskillyx/

https://www.strava.com/athletes/573471

Drugi na linię mety przybył fotograf freelancer, miłośnik tatuaży i fan bikepackingu z Mediolanu Andrea Schillirò. Zajmuje się fotografią sportową i krajobrazu, lubi długie wyprawy rowerowe i camping na łonie natury. Bez problemu łączy wszystkie swoje pasje. Potwierdzeniem jego miłości do długich wypraw rowerowych jest fakt, że kiedy pierwszy raz nawiązaliśmy z nim kontakt znajdował się właśnie na miesięcznej wyprawie na Alasce. Choć odczuwał obawy z powodu tak wymagającej wspinaczki i konkurencję zwłaszcza ze strony Bartosza Huzarskiego, trenował w namiocie hipoksycznym, który stymulował panujące w górach powietrze ubogie w tlen i zdecydował, że jego taktyka będzie opierała się na zasadzie „daj z siebie tyle, jakby jutra miało nie być”. I ta strategia się opłaciła, ponieważ nie tylko pobił rekord Christopha Kluge, ale także poprawił swój wynik STRAVA i zyskał większą wiarę w siebie.

Eva Lindskog (Szwecja)

„Moim celem było pobicie czasu Christopha Kluge wynoszącego 3 godziny 4 minuty. To był mój jedyny cel. Moja strategia polegała na wyznaczeniu sobie tempa, obserwowaniu jego czasu i byciu odrobinę szybszą”.

https://www.instagram.com/eva_lindskog/

https://www.facebook.com/eva.lindskog.9

https://www.strava.com/athletes/2584439

Pierwszą i jedyną kobietą, która zmierzyła się z przełęczą Khardung La, została Eva Lindskog ze Szwecji. Jako wielokrotna zdobywczyni tytułu Królowej Gór (QOM) na STRAVA (obecnie około 1 800 pojedynczych udziałów i 60 000 m zwiększenia wysokości), była do tego idealną kandydatką. Jednak ta zdeklarowana specjalistka od wytrzymałości ma wiele talentów. Poza godnym podziwu wyczynem ukończyła 161-kilometrowy maraton, zdobyła Mount Ventoux i wzięła udział w całodniowych wyprawach rowerowych o długości ponad 300 km. Od początku jej plan zakładał „tylko” pobicie rekordu Kluge, bez względu na różnicę czasową, więc cierpliwie utrzymywała stałe tempo przy wsparciu specjalnego samochodu – ŠKODY KAROQ. Motel ten dokładnie odtwarzał prędkość i trasę oryginalnego rekordu. Sama Eva przejechała linię mety dosłownie sekundy przed samochodem. Eva Lindskog ukończyła wyścig, wyznaczając tym samym rekord świata wśród kobiet.

Valenti Sanjuan (Hiszpania)

„Jedziesz tam i próbujesz dać z siebie wszystko i mieć tyle dobrej zabawy, ile tylko możliwe, a potem dojechać na szczyt góry. Jeśli zbliżysz się do rekordu, to fantastycznie, a jeśli do rekordu Ci daleko, nie martw się. Najważniejsze jest, żeby tam pojechać i w tych warunkach zrobić wszystko, co możesz”.

https://www.facebook.com/valentisanjuan/

https://www.instagram.com/valentisanjuan/

https://www.strava.com/athletes/3780658

Ostatni, ale nie mniej ważny – oto niezniszczalny życiowy optymista i miłośnik zawodów wytrzymałościowych Valenti Sanjuan z Hiszpanii. Choć jako jedyny z grupy nie pobił rekordu, nie musi się tłumaczyć dlaczego mu się to nie udało. A tak przy okazji, jego wcześniejsze przygody to m.in. 55 godzin jazdy górskiej bez przerwy i bez snu z Madrytu do Lizbony (770 km), Titan Desert, wyczerpujący wyścig na 600 kilometrów przez Saharę, oraz Leyenda Del Dorado w Kolombii, 7-dniowy wyścig MTB z 16 000 m wspinaczki. Już na początku nie było jasne, czy weźmie udział w wyścigu Catching Breath, ponieważ na krótko przed nim wziął udział w 10 wyścigach Ironman w ciągu 10 dni i musiał przebywać w szpitalu w związku z kontuzją. Ostatecznie przybył na miejsce dzień przed wyścigiem i nie mając tak dużo czasu na aklimatyzację w himalajskich warunkach jak pozostali uczestnicy, musiał skorzystać z pomocy medycznej w połowie trasy. Jednak nie chciał dać się pokonać burzom śnieżnym, przenikliwemu chłodowi i wyboistym drogom przełęczy Khardung La – przekroczył linię mety mimo braku szans na pobicie rekordu.

 

  1. Przygotowania do wyścigu

 

Każdy z czworga sportowców wybrał inną strategię przygotowania się to tak wymagającego wyczynu. Przykładowo, Andrea Schilirò skorzystał z namiotu hipoksycznego, urządzenia, które symuluje kolarstwo wysokościowe w warunkach ubogiego w tlen powietrza i jest uznawane za najnowocześniejszy sposób umożliwiający przyspieszoną aklimatyzację. Bartosz Huzarski, były profesjonalny kolarz, niczego nie pozostawił przypadkowi i miał rygorystyczny 14-dniowy plan obejmujący treningi i żywienie przed startem w Catching Breath, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Jedyna kobieta w zespole, Eva Lindskog, martwiła się głównie o wysokość i brak tlenu mający wpływ na jej wydajność, przygotowywała się stosując swój regularny trening, czyli długodystansowe wycieczki. W odróżnieniu do pozostałych Valentí Sanjuan stał na straconej pozycji, ponieważ nie miał czasu na aklimatyzację w wymagających himalajskich warunkach, ponieważ przybył na miejsce kilka dni przed wyścigiem po wyjściu ze szpitala.

 

  1. Samochody

 

Pojazdy przeznaczone do jazdy w Himalajach nie były specjalnie przystosowywane i były to normalne modele dostępne od ręki z kierownicą po lewej stronie, ponieważ w Indiach obowiązuje ruch lewostronny. Jedynym dodatkowym elementem wyposażenia były dwa zestawy opon zimowych, wzięte na wypadek gdyby warunki pogodowe się popsuły, jak zresztą się stało. Samochody zostały przewiezione do Indii ciężarówką z naczepą z Mladá Boleslav do Lipska, skąd kontynuowały swoją podróż do Delhi samolotem. Z powodu kwestii związanych z odprawą celną i uciekającego czasu samochody musiały pokonać trasę wynoszącą ok. 1300 km z Manali prosto do Leh, gdzie dotarły pokryte kurzem i z 9 uszkodzonymi oponami, ale bez żadnych awarii. Dzięki napędowi 4×4 i większemu prześwitowi przed pojazdem oba samochody były niezwykle przydatne, a system wykrywania odległości wykorzystano do nawigowania na wąskich ulicach o dużym natężeniu ruchu. Duże wysokości w górach nie stwarzały żadnych problemów i wszystko działało poprawnie.

Tak wyglądało wyposażenie:

KODIAQ Scout, 2,0 TDI, 140 kW, napęd 4×4 , 7-biegowa automatyczna skrzynia biegów. Patrz: http://www.skoda-auto.pl/modele/kodiaq/skoda-kodiaq-scout

KAROQ 2,0 TDI, 110 kW, napęd 4×4, 6-biegowa manualna skrzynia biegów, stylowe wyposażenie, patrz: http://www.skoda-auto.pl/modele/skoda-karoq

 

  1. Historia ŠKODY rozpoczęła się od rowerów

 

Pasja ŠKODY do kolarstwa sięga początków historii firmy, która rozpoczęła się od produkcji rowerów. W 1895 roku, 122 lata temu, Václav Laurin i Václav Klement otworzyli fabrykę rowerów w mieście Mladá Boleslav w historycznej części Czech. Dziesięć lat później fabrykę opuścił model Voiturette A – pierwszy automobil tej młodej firmy. W 1925 roku Laurin & Klement połączyło się ze ŠKODĄ. Dzisiaj kolarstwo jest podstawą strategii sponsorskiej ŠKODY. Poza sponsoringiem wyścigu Tour De France i Vuelta, czeski producent samochodów wspiera inne międzynarodowe wyścigi kolarskie, a także liczne krajowe i międzynarodowe wydarzenia kolarskie. Rowery i akcesoria rowerowe także należą do szerokiej oferty produktów ŠKODY. Działamy również lokalnie! W ostatnich latach szczególnie aktywnie wspieramy wydarzenia kolarskie w Polsce, a nasi dealerzy chętnie podejmują działania związane z kolarstwem. Promujemy sport, ruch, kolarstwo profesjonalne i rekreacyjną turystykę rowerową.

Wszystkich, których łączy kolarska pasja zapraszamy do odwiedzania serwisu WeLoveCycling.pl napędzanego przez ŠKODĘ. Znajdziecie tu mnóstwo rowerowych inspiracji, wywiady z ciekawymi ludźmi, kolarskie artykuł i energetyzujące filmiki.

 

  1. Galeria zdjęć

 

Pobierz pełen zestaw zdjęć z podpisami w formacie zip: https://goo.gl/f9vLgv